Strona 1 z 2 12 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 20 z 23

Wątek: Nie potrafię sprzedać chusty!!!

  1. #1
    Chusteryczka Awatar kamilcia.xt
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,721

    Domyślnie Nie potrafię sprzedać chusty!!!

    Zamarzyła mi sie nowa chusta, by móc sobie na nia pozwolić wypadałoby coś sprzedać ze stosiku, po wielotygodniowych rozmyślaniach z ciężkim sercem wytypowałam Vatanai'a bo i tak już w nim nie noszę, dzieć za ciężki.
    Wyjęłam teestę do obfotografowania, powspominałam chwile z nią spędzone i wtedy poraziła mnie myśl że miałabym się z nią rozstać! Nie mogę, nie potrafie! Co z tego że już w niej nie noszę, że na nowego chuścioszka musiałaby pare lat czekać, nie oddam jej! Drżącą ręką zapakowałam ja z powrotem. Teraz mam wobec niej wyrzuty sumienia, że pomyślałam o sprzedaniu
    Jak wy to robicie że sprzedajecie wasze chusty? Rozumiem sprzedanie nowej, która po wyjęciu z pudełka i przymierzeniu nie podpasowała, ale jak sprzedać chustę o którą się dbało, która wiernie służyła kilka miesięcy, z którą związane są wspomnienia?
    Karina - 2007r.
    Lila - 2009r.
    Witold - 2014r.
    Gerald - 2016r.

  2. #2
    lalunia
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nadalskądinądznikąd
    Posty
    6,343

    Domyślnie

    nie widzę problemu,bo chusta nie idzie gdzieś przypadkowo,idzie zawsze do nowego chuścioszka i jemu służy,a jak mam sentyment,to myślę,że zawsze mogę sobie kupić taką samą
    najprościej jest sobie wyobrazić to nowe dzieciątko zamotane w chustę
    ale ja sentyment mam tylko do katji,jak mnie przyciśnie to sobie kupię kółkową

  3. #3
    Chustomanka Awatar yerba
    Dołączył
    Oct 2007
    Posty
    1,455

    Domyślnie

    kam.xt, rozumiem Cię doskonale.

    Ileż już próbowałam sprzedać. Mam już 2 wytypowane - Florkę i kółkową oppę.

    przychówek: Pierwszy (czerwiec 2007) i Druga (maj 2010)

    http://www.pomoz-amelce.pl



  4. #4
    Chustoholiczka Awatar aneta.s
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Bieruń :)
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    Coś jest w tym przywiązywaniu się do chust... ja nie mogę sprzedać mojej pierwszej JIM-a po prostu nie mogę.... mimo że daaaaawno już w niej nie noszę bo zbyt długa dla mnie. Teraz właśnie sprzedałam leo natur i też bardzo, bardzo mi ciężko..... tyle wspomnień ale musiałam sobie wrócić choć część kosztów jedwabnych fal
    Kamilek - 16 marca 2006
    Julianek -25 października 2007

    My soul is painted like the wings of butterflies...

  5. #5
    Chustomanka Awatar dagusiaJot
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    TARNOWSKIE GÓRY Osada Jana
    Posty
    699

    Domyślnie

    kam.xt rozumiem Cię, choć nie mam problemu czy sprzedać chustę<póki co>, bo nie mam potrzeba <póki co>..ale niedawno mój Jacuś mówi,że za jakiś czas sprzedamy i chustę i MT..od razu poczułam smutek w serduszku..
    A może poszukaj kogoś, kto ma "TĄ" wymarzoną chustę i spróbuj się zamienić na jakiś czas..jest dużo mam chustowych, które myślę, że będą chętne na wymianę..
    codzienność płata figle...

  6. #6
    Chusteryczka Awatar irla
    Dołączył
    Dec 2007
    Miejscowość
    華沙
    Posty
    1,874

    Domyślnie

    Znam to uczucie... zawsze mi żal sprzedać chustę, ale tylko do czasu gdy serce mi ponownie zapłonie do nowej pieknotki. Mam limit 7 chust w domu, jak go przekraczam.... robię przecinkę w stosiku.

    Dzięki temu jak na razie wypróbowałam większość chust o których marzyłam. Najukochańsze zostana dla kolejnego chuscioszka a potem dla Córki lub Synowej tak jest plan- czy się powiedzie - zobaczymy.

    Tez sobie tłumaczę jak np. w przypadku koiry, że jeszcze kiedys się spotkamy i od razu mi lepiej.
    By dziecko się uczyło, To dla dobra sprawy, Wpójmy mu, że Świat, cały, Jest bardzo ciekawy.
    Każda dziedzina wiedzy warta jest zachodu. Najlepiej gdy ich pozna, wiele już za młodu.

    by Anonim z sieci

    Tu i Teraz.


  7. #7
    Chustomanka Awatar Kasia
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Düsseldorf, Niemcy
    Posty
    843

    Domyślnie

    Nie chce Cie martwic - mam to samo i nawet przez mysl mi nie przeszlo, zeby pozbyc sie tych dwoch chust, w ktorych namietnie chustowalismy Felixa. Nie ma szans, nawet ich nie pozyczam. Raz jedna M pozyczyl koledze, bo podczas konsultacji mala zasnela w niej...troche bylo mi tak jakos nieswojo. Co prawda to nie byl hmong pracowicie haftowany przez cala ciaze, ale...

    z reszta chust sentymentow nie mam, nie widze ich, wiec nie boli


    .
    Kasia z Chustomanii *



    *Chustomania ® - portal dla rodziców i szkolenia dla doradców noszenia

  8. #8
    Chusteryczka Awatar milorzab
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    PodWarszawa
    Posty
    2,567

    Domyślnie

    To, ze ja mam to samo, to mnie nawet nie dziwni. Sprzedałam Hoppa i żałuję do dziś. Płakałam jak go pakowałam.
    Asia, mama Ignacego, Tosi, Dominika, Weroniki i Maksa


  9. #9
    Chustoholiczka Awatar aneta.s
    Dołączył
    Nov 2007
    Miejscowość
    Bieruń :)
    Posty
    3,436

    Domyślnie

    [quote="milorzab":2hsujutx]To, ze ja mam to samo, to mnie nawet nie dziwni. Sprzedałam Hoppa i żałuję do dziś. Płakałam jak go pakowałam.
    Kamilek - 16 marca 2006
    Julianek -25 października 2007

    My soul is painted like the wings of butterflies...

  10. #10
    Chusteryczka Awatar mayetschka
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Olsztyn
    Posty
    2,199

    Domyślnie

    i ja nie umiem żadnej wystawic do sprzedaży. Każda ma jakąś historię i nie wszystkie w moim kolorze (bo na aukcjach charytatywnych zakupione)...
    choc teraz będę zmuszona HS sprzedac bo już za duży na nas jest

    Doradca noszenia- kurs średniozaawansowany Die Trageschule® Drezden

  11. #11
    Chustoguru Awatar grimma
    Dołączył
    Sep 2007
    Miejscowość
    joli bord - warszawa
    Posty
    6,105

    Domyślnie

    a ja nie zaluje ze sie pozbylam hoppa nairoba.
    dzien w ktorym dostalam w swoje rece Inke byl bardzo udanym chustowo dniem.
    "za każdym razem, kiedy sprawiasz przykrość swojemu dziecku, powinieneś wrzucić do skarbonki dolara na jego przyszłą terapię"

  12. #12
    Chusteryczka Awatar kamilcia.xt
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,721

    Domyślnie

    Dzięki dziewczyny za wsparcie i zrozumienie.

    wmawiam sobie że lepiej będzie dla teesty gdy ją sprzedam bo przynajmniej będzie jej ktoś używał, wyobrażam sobie w niej nowe dzieciątko i powtarzam sobie że zawsze mogę ją znowu kupić. Może się jeszcze przełamię.

    a jak nie to odegram scenę rozpaczy, może małż się wzruszy i zaproponuje że mi kupi nową bez sprzedawania starej ...znowu. Bo już ostatnią dzięki takim podchodom dostałam

    hmm zdaje się że przedostatnią też

    Zamiana to dobry pomysł tylko że moją wymarzoną chustę (pawie) chcę zafarbować więc musi być moja.
    Karina - 2007r.
    Lila - 2009r.
    Witold - 2014r.
    Gerald - 2016r.

  13. #13
    Chusteryczka Awatar lola_22
    Dołączył
    Jun 2007
    Miejscowość
    Katowice ;-)/Kraków
    Posty
    2,623

    Domyślnie

    pierwsza chuste hoppa sprzedałam jakos bez sentymentów,a le potem zaczeły sie schody - najpier mnie ukłuło "biznesowo" gdy pakowalam prototypowego MT od Wroby - ze moze kiedys osiagnie bajonska cena bo jeden z pierwszych i moze robię wielki bład a potem sprzedawalam juz tylko nówki, bo na samą myśl o pozbyciu się którejść MOJEJ kłuje mnie i to bardzo i wcale niebiznesowo
    jedyny wyjątek: z wlasnego stosiku pozbyłam się jedynie ukochanej koiry 4m i to tylko dlatego, ze pozyczona na probe zostala pokochana przez cala rodzinę (z tesciową włącznie - pozdrawiam ) i jakos trudno mi było ja zabierac z tak przyjaznego domu !

    pozostaje mi tylko zyczyc Ci zebyś albo znalazła w sobie dobry powod do sprzedaży bez żalu albo sposób na powiększanie stosiku bez wyzbywania się nostalgicznych towarzyszek chustowania
    PS. BTW - widzialam ostatnio na
    Doradca noszenia w chuście po kursie podstawowym Trageschule Dresden®,
    już nie .pl ale wciąż zamotana


  14. #14
    Chustofanka
    Dołączył
    Oct 2007
    Posty
    471

    Domyślnie

    Hoppa z radoscia sprzedalam, bo nowemu chusciochowi dobrze w nim bylo i ten hopp byl dla niego lepszy niz dla mojej piorkowej corki.
    Jestem mama potrojna. Zostalam nia na raty, w 2002, 2005 i 2007.

    http://www.ratujmaluchy.pl/

  15. #15
    Chustonówka
    Dołączył
    May 2008
    Posty
    34

    Domyślnie

    ja sprzedałam Hoppa dośc szybko - rozczarowana, więc zdawało mi się że nie będę miała oporów
    kupiła ode mnie Linda i najpierw się ucieszyłam że trafi w dobre ręce a już po wylicytowaniu Linda do mnie napisała że chce tę chustę pokroić na chMT
    i tu mi na chwilę serce stanęło... no normalnie szkoda mi się tej chusty zrobiło

    no ale poszła, a ja już przebierałam nózkami na babylonię

  16. #16
    Chusteryczka Awatar kamilcia.xt
    Dołączył
    May 2008
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,721

    Domyślnie

    [quote="lola_22":23o550ao]
    PS. BTW - widzialam ostatnio na
    Karina - 2007r.
    Lila - 2009r.
    Witold - 2014r.
    Gerald - 2016r.

  17. #17
    Chustofanka
    Dołączył
    Oct 2007
    Posty
    270

    Domyślnie

    ostatnio pożyczyłam znajomej chuste której nie chce mi już oddać fakt, że nieużywana ostatnio wcale ... ale nosiłam w niej na początku sporo ... mąż przekonuje żeby ją sprzedać, a ja sie czuję jakby mi kawałek mnie ktoś zabierał
    czasami sobie myśle, że to takie głupie przywiązać sie do kawałka szmaty ... dobrze jest jedak wiedzieć, że mi nie odbija i jest nas wiecej
    Franek 07.05.2007 , Ewa i Hania 15.11.2009


    LennyLamb - chusty tkane, elastyczne , nosidełka mei-tai i ....
    Dwa ssaki w akcji więc jeśli chcesz się ze mną skontaktować podaję maila asia [et] lennylamb.com

  18. #18
    Chustopróchno Awatar Budzik
    Dołączył
    Jan 2008
    Posty
    13,478

    Domyślnie

    No, jak sprzedawałam moja pierwszą Nati, to mama powiedziała do mojego synka "Popatrz Antosiu, mama sprzedaj twoje gniazdko, w którym sie wychowałeś" (bo to była jedyna moja chusta, byliśmy nierozłączni przez pierwsze miesiące od pierwszych dni życia). A ja, wkładając ją z namaszczenie do pudełka przed wysyłką, taką wyprasowaną, złożoną w kancik, czułam się, dosłownie, jakbym dziecko do trumienki wkładała. Okropne.

  19. #19
    Chustofanka
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    494

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Budzik
    A ja, wkładając ją z namaszczenie do pudełka przed wysyłką, taką wyprasowaną, złożoną w kancik, czułam się, dosłownie, jakbym dziecko do trumienki wkładała. Okropne.
    Budzik, nigdy tak o przedmiotach, nawet najbardziej kochanych nie pisz.
    Może ja przewrażliwiona jestem, ale, proszę, nie rób tego.

  20. #20
    Chustomanka Awatar Genowefa
    Dołączył
    Apr 2008
    Posty
    1,435

    Domyślnie

    Jak sprzedawałam chusty, to też pakowałam je tak szybko, żeby "mieć to z głowy" ale to były chusty, które do mnie nie pasowały. Nie wyobrażam sobie sprzedać teraz mojej inki, zostawię ją na kolejne dzieciaczki, a jak już nie będzie chuścioszków, to zostanie na pamiątkę albo ją sobie rozwieszę w pokoju jako hamak i będzie mi służyć za 'mebel' wypoczynkowy a dzieciakom do zabawy

    ..

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •