Tak mnie wzieło na przemyślenia... dlaczego nie chcemy baboli w chustach? Tzn rozumiem jesli są bardzo widoczne/uszkodzenia stanowia zagrożenie. Rozumiem że kupując chustę za powiedzmy 300 złotych to wymagamy od producenta aby była wykonana dobrze bo w końcu 300 zł małym pieniadzem nie jest.
Ale zastanawia mnie sytuacja która ostatnio obserwuję na naszym bazarku chustowym. Bywają chusty, które normalnie sprzedały by się na pniu a wisza i wisza. Bo sprzedająca/y była uczciwa i napisała o jakimś tam uszkodzeniu chusty. Tylko, że to są mikro- zaciagniecia, jakaś wystająca pojedyncza nitka, supełek czy inne ustrojstwo które kompletnie nie stanowi zagrozenia przy noszeniu ani nie zmniejsza walorów estetycznych bo go po prostu nie widać na zamotanej chuście. Dopiero po dokładnym przeanalizowaniu, obejrzeniu, przeswietleniu przy prasowaniu te mini uszkodzenia widać. No i taka chusta sprzedac sie nie moze bo nikt jej kupić nie chce... a nie chce kupić bo boi się że jak bedzie chcieć ja dalej puscić w świat to nikt jej nie bedzie chciał bo przecież teraz tez wszyscy sie boją... takie błedne koło. No bo nie chce mi się wierzyć, że nie chcemy takich chust bo bedzie przeszkadzac jakaś pojedyncza nitka której i tak nie widać... W ten oto sposób dochodzi do paranoi bo sprzedajacy chcac byc uczciwym oglada chuste dokładnie i informuje o kazdym najmniejszym supełku. Chwali sie sprzedajacym taka postawa bo uczciwym byc trzeba ale bez przegieć. Czasami to chyba trzeba z lupa chodzic co by wypatrzyc te baboleA kupujacy boi sie jak ognia czegoś co normalnie nie stanowiło by problemu.
Oczywiscie nie mówie tutaj o ewidentnych uszkodzeniach typu dziura, przerwany pek nitek czy insza inszość.
Jesli sie myle to mnie wyprowadzcie z błedu. Czy faktycznie jest tak, że boimy sie mini baboli bo pozniej sprzedac bedzie trudniej i w ten sposób sie nakrecamy wzajemnie? czy moze faktycznie jedna wyciagnieta nitka na 2cm jest takim problemem?
I zeby nie było- nie mam do sprzedania chusty z babolami hehe![]()



A kupujacy boi sie jak ognia czegoś co normalnie nie stanowiło by problemu.
Odpowiedz z cytatem






Chyba że ja z tych dla których supełek nie ma znaczenia a faktycznie są tacy dla których jest to problem tak jak piszesz...




2 + 7 (2005-2018)













