wolimy wiązać się w szmaty, bo zwyczajnie wiemy, że jest to bezpieczniejsze od wisiadełek. Niemcy skrupulatni są, w chustach długich nosi się u nich od 30 lat, więc i ten temat musieli w te i wewte przebadać. i wyszło im, że chusty dzieciom nie szkodzą, wbrew przeciwnie. jest na ten temat dość spory wybór pozycji, głównie w języku niemieckim.
na temat wisiadełek rzetelnych badań nie ma, być może są za krótko w użyciu?na pseudoopinie pseudospecjalistów bym się nie powoływała. byle gie ma dziś atest taki a śmaki. do dzisiaj możesz znaleźć pediatrów, którzy zalecają chodziki, choć od dawna wiadomo, że są autentycznie szkodliwe, w niektórych krajach ich sprzedaż została zakazana (Kanada).
wystarczy znać podstawy fizjologii małego człowieka, by wiedzieć, że pozycja jaką przyjmuje w wisiadełku jest nienaturalna. chociażby dlatego nie zamierzam wisiadeł używać.
i jeszcze na koniec Hirku, może ten wątek Cię natchnie, bo pięknie pokazuje uniwersalność chust:
http://www.chusty.info/forum/showthr...dzkiej-dobroci
edit - nosidła ergonomiczne - to jest zupełnie inna sprawa. chyba, że nie wiesz jeszcze o ich istnieniu. my nikomu chust kochać nie każemy, alejeżeli już wybierać nosidło, to wybierać warto mądrze



Odpowiedz z cytatem