Może z tymi nosidełkami już niesznurkowymi to chodzi o te pseudoergonomiczne wisiadła, co między innymi Womar ma w ofercie (o tego typu: http://womar.com.pl/section2.php?pag...sidelka&zm3=11 )
Może z tymi nosidełkami już niesznurkowymi to chodzi o te pseudoergonomiczne wisiadła, co między innymi Womar ma w ofercie (o tego typu: http://womar.com.pl/section2.php?pag...sidelka&zm3=11 )
I gdzie się podział pan hirek? Zasiał zamęt i się nie odzywa![]()
Miłosz-11.05.2010
Panie Hirek, jeśli potrafisz zawiązać węzeł płaski i jego wersję przesówną, to i chustę potrafisz prawidłowo zawiązać. Jeśli ja się nauczyłam z netu, to wydaje mi się, że każdy to potrafi przy odrobinie dobrej woli. Zgadza się, na początku nie było łatwo, tym bardziej, że dzieć był już duży (11 m-cy) i silny, i się niecierpliwił.
Teraz zawiązanie kieszonki lub plecaka zajmuje mi 30-40 sek, ale właściwie najczęściej noszę w hybrydzie, bo szybciej - 10 sek.
No i dobrze dziewczyny piszą - należy się przyjrzeć pozycji dziecka: siedzi, czy wisi na kroczu w nosidle. Jak siedzi okrakiem i to przytulone do rodzica, to nosidło jest wygodne dla dziecka i jest O.K.
Co do reszty wątpliwości, to spróbuję wytłumaczyć.
Ten kawałek szmaty daje:
- możliwość lepszego dopasowania do dziecka, niż jakiekolwiek nosidło, więc umożliwia wcześniejsze noszenie dziecka uwalniając ręce rodzica, bez szkody dla kręgosłupa dziecka, czy dla jego bioderek
- odciążenie kręgosłupa rodzica w porównaniu do noszenia na rękach, czy wisiadłach, których często nie da się dobrze dociągnąć i są za luźne, jest genialne (w moim przypadku nie musiałam iść na rehabilitację kręgosłupa odkąd noszę dziecko w chuście)
- gwarancję bezpieczeństwa dla dziecka, bo te szmaty, jeśli są markowe, są certyfikowane, produkowane z włókien naturalnych z minimalnym uzyciem środków chemicznych nawet w barwnikach, więc jeśli dzieć będzie sobie żuł brzeg chusty, to nic mu nie będzie
- możliwość wielu sposobów wiązań (przód, tył, bok + różne wersje w każdym przypadku), a takich możliwości nie daje żadne nosidło
- możliwość zastosowania jako: hamak, kocyk, huśtawkę, no i wspomniany już hol do auta (ale to ekstremalny pomysł, bo szkoda kasy na TAKI hol) - tak wielu zastosowań nie daje żadne nosidło
Co do doradców, to nie jest tak, że to jest tylko 3 dni szkolenia. Te osoby są PRAKTYKAMI, które noszą/nosiły w tych szmatach własne dzieci i doskonale wiedzą, co może być problemem u początkującej osoby, a te 3 dni porządkuje wiedzę i uczy ich raczej przekazywania wcześniej zdobytej wiedzy. Ja wiem, że może te 3 dni wydają się niczym w porównaniu do studiów rehabilitanta, ale noszenie dziecka, to nie jest jakaś wiedza tajemna, którą trzeba by było latami całymi studiować.
To jest wręcz bardzo proste: zamotaj dziecko, sprawdź, czy dobrze i nie za luźno zawiązane, czy pozycja prawidłowa i gotowe.
P.S.: Mów mi Małgorzato
Dzień dobry Panie Hirku. Gdzie jesteś???
no i się chłopina przestraszył![]()
starsza 27.11.2008
młodsza 28.12.2010
-Niektórzy ludzie są podli ,bo kłamią!- krzyknął Lubiński -A inni są jeszcze bardziej podli ,bo mówią prawdę- odparł doktor.
mnie się wydaje że czyta wątki o chustowaniu. Sporo tego więc nie naciskajcie![]()
witaj!
czy dobrze rozumiem, że Twoje pytanie brzmi "co powoduje, że wolicie walczyć z ok.5 metrami szmaty podczas, gdy można nosić w - łatwym do zapięcia - nosidle?"
Dziewczyny: (serio? serio? jesteście pewne, że nowy ChustoTata jest trollem?)
Ostatnio edytowane przez mi. ; 20-08-2010 o 02:41
Witam ponownie, no właśnie dokładnie jest tak jak napisalaś - ale nie chodzi o walkę, tylko ja chciałbym zrozumieć coś co jest dla mnie jako faceta niepojęte!
wolimy wiązać się w szmaty, bo zwyczajnie wiemy, że jest to bezpieczniejsze od wisiadełek. Niemcy skrupulatni są, w chustach długich nosi się u nich od 30 lat, więc i ten temat musieli w te i wewte przebadać. i wyszło im, że chusty dzieciom nie szkodzą, wbrew przeciwnie. jest na ten temat dość spory wybór pozycji, głównie w języku niemieckim.
na temat wisiadełek rzetelnych badań nie ma, być może są za krótko w użyciu?na pseudoopinie pseudospecjalistów bym się nie powoływała. byle gie ma dziś atest taki a śmaki. do dzisiaj możesz znaleźć pediatrów, którzy zalecają chodziki, choć od dawna wiadomo, że są autentycznie szkodliwe, w niektórych krajach ich sprzedaż została zakazana (Kanada).
wystarczy znać podstawy fizjologii małego człowieka, by wiedzieć, że pozycja jaką przyjmuje w wisiadełku jest nienaturalna. chociażby dlatego nie zamierzam wisiadeł używać.
i jeszcze na koniec Hirku, może ten wątek Cię natchnie, bo pięknie pokazuje uniwersalność chust:
http://www.chusty.info/forum/showthr...dzkiej-dobroci
edit - nosidła ergonomiczne - to jest zupełnie inna sprawa. chyba, że nie wiesz jeszcze o ich istnieniu. my nikomu chust kochać nie każemy, alejeżeli już wybierać nosidło, to wybierać warto mądrze
Ostatnio edytowane przez Liv ; 20-08-2010 o 02:52
Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)
Pochłonęło mnie życie,
więc w wirtualnym niebycie
pozostaję do odwołania.
a ja słyszałam, że jednak nie stosują marketingu szeptanego
a skąd słyszałam? a przez telefon słyszałambo ja co na sercu to na języku
to żem się ich najnormalniej w świecie spytała i podobno nie jest to ich pracownik (w sensie, że nikt nie stworzył ani prawdziwej ani fikcyjnej postaci) i że nie zamówili tego typu usługi...
BTW: czekam na odpowiedź od W. na kilka moich zarzutów czyli majl z serii "co ja myślę o ..." (w końcu, jak pamiętacie, jestem w tym dobra) - jak się ustosunkują to dam znać w stosownym wątku
Co poniektórzy wiedzą też, że do Infanta to nawet pojechałam, żeby osobiście (acz grzecznie - bo w końcu jednak popełnili to Timaru) powiedzieć co myślę
==== DOPISEK====
Kurczę, jeśli to nie W. to oznacza, że pan Hirek faktycznie tak myślinie wiem co by było gorsze i z czym wolałabym mieć do czynienia: ze szpiegiem w szeregach czy z maniakiem "religijnym" wisiadeł....
![]()
Ostatnio edytowane przez Cobra ; 20-08-2010 o 20:53 Powód: literówka & dopisek
kamuszyca - ja tez jestem pelna podziwu dla osob ktorym chcialo sie pisac i pisac i pisac ... ja przeczytalam 2 pierwsze strony i juz mi sie nie chcialo ...
cobra Ty sie kobieto troche tu marnujesz powinnas na babincu troche pogaworzyc ahahahahah