Pokaż wyniki od 1 do 20 z 105

Wątek: Hirek

Mieszany widok

  1. #1
    Chustofanka Awatar claribell
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Kraków / Czaniec
    Posty
    413

    Domyślnie

    Może z tymi nosidełkami już niesznurkowymi to chodzi o te pseudoergonomiczne wisiadła, co między innymi Womar ma w ofercie (o tego typu: http://womar.com.pl/section2.php?pag...sidelka&zm3=11 )

    A tak szyje moja Mama :* - www.efartuchy.pl

  2. #2
    Chustomanka Awatar czuppi
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Gdynia, obecnie Gdańsk
    Posty
    1,118

    Domyślnie

    I gdzie się podział pan hirek? Zasiał zamęt i się nie odzywa
    Miłosz-11.05.2010

  3. #3
    Chustomanka
    Dołączył
    Nov 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    559

    Domyślnie

    Panie Hirek, jeśli potrafisz zawiązać węzeł płaski i jego wersję przesówną, to i chustę potrafisz prawidłowo zawiązać. Jeśli ja się nauczyłam z netu, to wydaje mi się, że każdy to potrafi przy odrobinie dobrej woli. Zgadza się, na początku nie było łatwo, tym bardziej, że dzieć był już duży (11 m-cy) i silny, i się niecierpliwił.
    Teraz zawiązanie kieszonki lub plecaka zajmuje mi 30-40 sek, ale właściwie najczęściej noszę w hybrydzie, bo szybciej - 10 sek.
    No i dobrze dziewczyny piszą - należy się przyjrzeć pozycji dziecka: siedzi, czy wisi na kroczu w nosidle. Jak siedzi okrakiem i to przytulone do rodzica, to nosidło jest wygodne dla dziecka i jest O.K.

    Co do reszty wątpliwości, to spróbuję wytłumaczyć.
    Ten kawałek szmaty daje:
    - możliwość lepszego dopasowania do dziecka, niż jakiekolwiek nosidło, więc umożliwia wcześniejsze noszenie dziecka uwalniając ręce rodzica, bez szkody dla kręgosłupa dziecka, czy dla jego bioderek
    - odciążenie kręgosłupa rodzica w porównaniu do noszenia na rękach, czy wisiadłach, których często nie da się dobrze dociągnąć i są za luźne, jest genialne (w moim przypadku nie musiałam iść na rehabilitację kręgosłupa odkąd noszę dziecko w chuście)
    - gwarancję bezpieczeństwa dla dziecka, bo te szmaty, jeśli są markowe, są certyfikowane, produkowane z włókien naturalnych z minimalnym uzyciem środków chemicznych nawet w barwnikach, więc jeśli dzieć będzie sobie żuł brzeg chusty, to nic mu nie będzie
    - możliwość wielu sposobów wiązań (przód, tył, bok + różne wersje w każdym przypadku), a takich możliwości nie daje żadne nosidło
    - możliwość zastosowania jako: hamak, kocyk, huśtawkę, no i wspomniany już hol do auta (ale to ekstremalny pomysł, bo szkoda kasy na TAKI hol ) - tak wielu zastosowań nie daje żadne nosidło

    Co do doradców, to nie jest tak, że to jest tylko 3 dni szkolenia. Te osoby są PRAKTYKAMI, które noszą/nosiły w tych szmatach własne dzieci i doskonale wiedzą, co może być problemem u początkującej osoby, a te 3 dni porządkuje wiedzę i uczy ich raczej przekazywania wcześniej zdobytej wiedzy. Ja wiem, że może te 3 dni wydają się niczym w porównaniu do studiów rehabilitanta, ale noszenie dziecka, to nie jest jakaś wiedza tajemna, którą trzeba by było latami całymi studiować.
    To jest wręcz bardzo proste: zamotaj dziecko, sprawdź, czy dobrze i nie za luźno zawiązane, czy pozycja prawidłowa i gotowe.
    P.S.: Mów mi Małgorzato

  4. #4
    Chustomanka Awatar ledunia
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Legnica
    Posty
    985

    Domyślnie

    Dzień dobry Panie Hirku. Gdzie jesteś???

  5. #5
    Chustomanka Awatar dorcik81
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Otwock
    Posty
    1,303

    Domyślnie

    no i się chłopina przestraszył
    starsza 27.11.2008
    młodsza 28.12.2010
    -Niektórzy ludzie są podli ,bo kłamią!- krzyknął Lubiński -A inni są jeszcze bardziej podli ,bo mówią prawdę- odparł doktor.


  6. #6
    Chustoholiczka Awatar Luthienna
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa
    Posty
    4,486

    Domyślnie

    mnie się wydaje że czyta wątki o chustowaniu. Sporo tego więc nie naciskajcie






  7. #7
    Chustopróchno
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Warszawa, Skorosze
    Posty
    12,805

    Domyślnie

    witaj!
    czy dobrze rozumiem, że Twoje pytanie brzmi "co powoduje, że wolicie walczyć z ok.5 metrami szmaty podczas, gdy można nosić w - łatwym do zapięcia - nosidle?"

    Dziewczyny: (serio? serio? jesteście pewne, że nowy ChustoTata jest trollem?)
    Ostatnio edytowane przez mi. ; 20-08-2010 o 02:41

  8. #8
    hirek
    Guest

    Domyślnie

    Witam ponownie, no właśnie dokładnie jest tak jak napisalaś - ale nie chodzi o walkę, tylko ja chciałbym zrozumieć coś co jest dla mnie jako faceta niepojęte!

  9. #9
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    wolimy wiązać się w szmaty, bo zwyczajnie wiemy, że jest to bezpieczniejsze od wisiadełek. Niemcy skrupulatni są, w chustach długich nosi się u nich od 30 lat, więc i ten temat musieli w te i wewte przebadać. i wyszło im, że chusty dzieciom nie szkodzą, wbrew przeciwnie. jest na ten temat dość spory wybór pozycji, głównie w języku niemieckim.
    na temat wisiadełek rzetelnych badań nie ma, być może są za krótko w użyciu?na pseudoopinie pseudospecjalistów bym się nie powoływała. byle gie ma dziś atest taki a śmaki. do dzisiaj możesz znaleźć pediatrów, którzy zalecają chodziki, choć od dawna wiadomo, że są autentycznie szkodliwe, w niektórych krajach ich sprzedaż została zakazana (Kanada).
    wystarczy znać podstawy fizjologii małego człowieka, by wiedzieć, że pozycja jaką przyjmuje w wisiadełku jest nienaturalna. chociażby dlatego nie zamierzam wisiadeł używać.


    i jeszcze na koniec Hirku, może ten wątek Cię natchnie, bo pięknie pokazuje uniwersalność chust:
    http://www.chusty.info/forum/showthr...dzkiej-dobroci

    edit - nosidła ergonomiczne - to jest zupełnie inna sprawa. chyba, że nie wiesz jeszcze o ich istnieniu. my nikomu chust kochać nie każemy, alejeżeli już wybierać nosidło, to wybierać warto mądrze
    Ostatnio edytowane przez Liv ; 20-08-2010 o 02:52
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  10. #10
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Apr 2010
    Posty
    3,704

    Domyślnie

    a ja słyszałam, że jednak nie stosują marketingu szeptanego

    a skąd słyszałam? a przez telefon słyszałam bo ja co na sercu to na języku to żem się ich najnormalniej w świecie spytała i podobno nie jest to ich pracownik (w sensie, że nikt nie stworzył ani prawdziwej ani fikcyjnej postaci) i że nie zamówili tego typu usługi...

    BTW: czekam na odpowiedź od W. na kilka moich zarzutów czyli majl z serii "co ja myślę o ..." (w końcu, jak pamiętacie, jestem w tym dobra ) - jak się ustosunkują to dam znać w stosownym wątku
    Co poniektórzy wiedzą też, że do Infanta to nawet pojechałam, żeby osobiście (acz grzecznie - bo w końcu jednak popełnili to Timaru) powiedzieć co myślę

    ==== DOPISEK====

    Kurczę, jeśli to nie W. to oznacza, że pan Hirek faktycznie tak myśli nie wiem co by było gorsze i z czym wolałabym mieć do czynienia: ze szpiegiem w szeregach czy z maniakiem "religijnym" wisiadeł....
    Ostatnio edytowane przez Cobra ; 20-08-2010 o 20:53 Powód: literówka & dopisek

  11. #11
    Zosia Samosia Awatar JJ
    Dołączył
    Nov 2010
    Miejscowość
    Nibylandia
    Posty
    9,445

    Domyślnie

    kamuszyca - ja tez jestem pelna podziwu dla osob ktorym chcialo sie pisac i pisac i pisac ... ja przeczytalam 2 pierwsze strony i juz mi sie nie chcialo ...
    cobra Ty sie kobieto troche tu marnujesz powinnas na babincu troche pogaworzyc ahahahahah

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •