to i ja sie wypowiem w tym temacie. moja rodzina jest rowniez przeciwko chustom. ja bardzo chce nosic, mam miesiecznego synka. mieszkam na wsi z tesciami. tesciowa caly czas krzyczy Ze polamie dziecki ze je krzywdze. ostatnio nawet wygonila mnie doslownie z kuchni powiedziala ze nie chce patrzec jak kalecze dziecko. maz tez przeciwny, wszyscy sie ze mnie smieja i mowia ze juz w glowie mi sie poprzewracalo ze nikt w takich rzeczach dzieci nie nosi. tesciowa ciagle chodzi zla, w domu atmosfera jest okropna. bo ja chce po swojemu wychowywac swoje dziecko a ona chcialaby nim rzadzic po swojemu. ciagle krytykuje gada ze nie umiem opiekowac sie wlasnym dzieckiem, jak wyszlam na dwor z maluchem w chuscie, byla 18 ale bylo cieplutko, moze wial lekki wiaterek, nastraszyla mnie sadem ze za takie traktowanie dziecka moze mi je zabrac!!! szok doslownie. a jak roie z dzieckiem po swojemu to wymysla na mnie niestworzone rzeczy i ze tylko sie sprzeciwiam. no sory ale to moje dziecko. nie wiem co mam robic...