Cytat Zamieszczone przez endurka Zobacz posta

gadaliśmy, spędziliśmy razem trochę czasu, pożartowaliśmy i on pozajmował się Rysiem...

dziwne....
wcale nie dziwne u nas jest tak że najfajniej jest jak jesteśmy naszą czwóreczką sami, wtedy wszystko gra i trąbi oczywiście nie bez potknięć, problemów i burz ale generalnie jest ok, najgorzej jest gdy ktoś z zewnątrz próbuje ingerować wtedy cały system się sypie dlatego też staramy się, na ile się da, izolować od "bodźców" zewnętrznych a te które docierają i mogą zaszkodzić staramy się zlewać
co do zajmowania sie dziećmi to może musisz troszkę poczekać, ja nie mogę narzekać bo mój m. zajmował się/zajmuje dziećmi nawet kiedy są malutkie ale... to co wyprawia teraz z Kamilą to się w głowie nie mieści, odkąd można z nią na placu zabaw poszaleć, zabrać na basen albo na rower to właściwie cały czas spędzają ze sobą
może wiec Twojemu mężowi brak pomysłu co robić z tak małym dzieckiem i wszystko się zmieni aż właśnie na rower i na ryby będzie go można zabrać, w końcu nie osszukujmy się zmienianie pieluch to wcale nie jest pasjonujące zajecie i wszystkie robimy to bardziej z obowiązku jak z pasji