Endurka współczuję Ci zachowania rodziny - dla mnie to jakieś wariactwo!!! Bóg tylko wie do czego zdolni jeszcze są i smutne to.

Ukróciłabym kontakty, awanturę bym zrobiła, to MOJE dziecko. A jesli z nimi mieszkasz - to szukajcie czegoś na wynajem, bo będzie tylko gorzej. Współczuję no i pogadaj z mężem, wsparcie by Ci się przydało, niech otworzy usta przy rodzicach.