Dziewczyny się tłumaczyły, że ich dzieci są na butelce, to tak dużo nie siusiają, więc nie mają potrzeby zmieniać częściej. Mój jest na cycku, więc nie mam doświadczenia..
Dziewczyny się tłumaczyły, że ich dzieci są na butelce, to tak dużo nie siusiają, więc nie mają potrzeby zmieniać częściej. Mój jest na cycku, więc nie mam doświadczenia..
K. 2010 i A. 2012
Jak widać dzieci są różne i różni rodzice, tylko szkoda dzieci.. U nas też do 10 pieluszek dziennie i 2 na spanie.
K. 2010 i A. 2012
Temat żłobkowy dla mnie aktualny.
Mam jeden problem. Panie zgodziły się na wielo, Balbi się nie przesikuje(czyli niby wszystko ok) ..ale panie zmieniają wg mnei za rzadko pieluszki, tzn, jak idzie na 3h to dostaję jedną mokrą do ręki do domu..mam coś zasugerować?( w domu zużyłabym 3)
Nie wpisuję się w profil ideologiczny statystycznej chustomatki.
Na Twoim miejscu raczej zasugerowałabym paniom... U mnie to akurat rozwiązało się samo, bo panie prosiły mnie o określenie jak często ma mieć pieluszkę zmienianą i wiem, że stosowały się do zaleceń, no ale jak wyżej wspomniałam, chyba mój syn ma za duży sik i nawet tak częste zmienianie nam nie pomogło![]()
A powiedzcie mi w jakim wieku średnio są panie w żłobkach. Bo tak z moich obserwacji wynika, że starsze panie mają mniejszy problem z akceptowaniem wielo z oczywistych powodów.
My żłobkowi nie jesteśmy, moja niania postawiona nijako przed faktem dokonanym wielorazówki stosuje, ale bez nadmiernego entuzjazmu...
przepraszam z góry za literówki i brak polskich znaków, często piszę z telefonu
Gosia mama Lili (10 2009 oraz Hani 03 2012)
mój blog
panie z żłobku u mnie są w różnym wieku, generalnie 30/40 lat i jest spoko. dzis tez nic na wielo nie mówiły więc spoko. tylko dziś może się pojawic kupa i wtedy będą pewnie biadolić (pozostałe dni robiła w domu do nocnika), będzie masakra, czuję w kościach....
K. 2009M. 2012