Ja zapieram marsylskim, ale chyba spróbuję bez zapierania. Do tej pory ani jednej plamy. To prawda, że do Yettowego polarka się nie czepia (hihi). Najważniejsze IMO jest jednak temp. Ja tylko w 60 a czasami na 90 stopni piorę. Na 60 z sodą (torebka) a na 90 z kwaskiem (bo słyszałam, że działa dopiero powyżej 70 stopni). Proszek używam visir sensitive w ilości 1/3 kubeczka 200ml (na pewno ilość nie ma znaczenia?). Też już mam dość kup w pieluszkach a Lena się anty nocnikowa/wucetowa zrobiła. Normalnie widzę, że jej się chce, nawet przynosi nocnik a później ją parzy. A już prawie zawsze kupa szła do nocnika. Może też to zęby? Po prostu nie chce mi się zapierać jak piszecie, że może będą takie spłukane tylko schodziły. No i jeszcze pytanie o jakich plamach mowa, a w sumie na czym? Kieszonki polarek wiadomo, a może chodzi o formowanki? We frotę pewnie bardziej wchodzi. Tetra?