Pokaż wyniki od 1 do 18 z 18

Wątek: Próżność została ukarana

  1. #1
    Chustoguru
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    7,056

    Domyślnie Próżność została ukarana

    Słoneczko, 27 stopni za oknem, dzieci najedzone, więc czas na spacer. Coś mnie wzięło na kangurka i na moją bambusową gradację. Rzecz w tym, że ona ma 5.2. Spociłam się nieco, bo mój dzieć nie miał ochotę na współpracę . Uff, udało się. Pooglądałam się w lustrze z każdej strony. Nieźle, nieźle . Ego zostało przez samą siebie połechtane. Wyszłam w domu i po 150 metrach ściana deszczu mnie złapała. Mimo, że natychmiast ewakuowałam się do domu, to zmokliśmy doszczętnie . Szybko wymotałam Tymka, którego szczęka latała prawo-lewo-lewo-prawa. Zaraz pod prysznic wrzuciłam dwójkę. Zdążyłam ubrać dzieci, a tu listonosz, a ja... no dobra spodnie wciągnęłam, bluzkę zarzuciłam, a on ze śmiechem "Czyżbym zmokła przed chwilą?"
    Tak wyglądał mój dzisiejszy chustowy lans...

  2. #2
    Chustomanka Awatar horpyna
    Dołączył
    Jun 2010
    Miejscowość
    Zielone Płuca Polski
    Posty
    1,432

    Domyślnie

    next time
    Gabuszka (02.2010) i Wituś (02.2013)

  3. #3
    Chustomanka
    Dołączył
    Feb 2009
    Posty
    1,122

    Domyślnie

    ej Anya... wczoraj byliśmy w Zoo... wzięliśmy mietka na ostatni spacer (bo w tym tygodniu wylatuje od nas) ... bo z szybką córką trzeba się szybko motać... wychodząc z ZOO zamotałam Kluchę ... bo... ulica i kładka nad ulicą ... itd... zaczęło pokapywać i stwierdziłam, że w mietku będzie szybciej niż na nóżkach...

    no i zanim doszliśmy do auta.. około 5 minut... byliśmy mokrzy aż do bielizny a jeszcze musieliśmy wrócić z Wrocławia do Lubina...

    Klusce się podobało ale pod samym autem było jej już zimno..
    szybkie wycieranie i przebieranie... dobrze, że mielismy w co... bo w ZOO Klucha zaliczyła kałużę butami i tyłkiem ... i jeden zestaw ubraniowy już zużyliśmy... ...

    nie ma to jak ulewy... właśnie szykuje nam się kolejna... z jednej strony słonko z drugiej czarne chmury...

    ale powiedz sama ... lansu nie było ale przygoda była....

  4. #4
    Chustoholiczka Awatar dankin-82
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Lubin
    Posty
    4,582

    Domyślnie

    eee jeszcze zdążysz się polansowac U nas tak samo, nie zawsze wyjdzie
    My bardzo często świadomie mokniemy, nie uciekamy bo dziewczynki okropnie lubią deszcz ( no może nie taką ulewę :/) Kulka zawsze jak się ociągam i chcę czekac aż przejdzie mówi mi" mamo przecież my z cukru nie jesteśmy. Idziemy!"
    K mama Kulki i Kropki

    „Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.

  5. #5
    Chustoguru
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    7,056

    Domyślnie

    Trochę po OT'uję - czy w Lubinie mieszkają sami fajnie ludzie? Czytam Wasze wypowiedzi i jakoś tak znajomo, przyjaźnie...

  6. #6
    Chustopróchno Awatar magnus
    Dołączył
    Jun 2008
    Posty
    10,882

    Domyślnie

    My właśnie uciekaliśmy z Antkiem przed ulewą. W prawdzie na nóżkach i zdążyliśmy, ale poczuliśmy pierwsze krople A teraz leje.

    Cytat Zamieszczone przez dankin-82 Zobacz posta
    Kulka zawsze jak się ociągam i chcę czekac aż przejdzie mówi mi" mamo przecież my z cukru nie jesteśmy. Idziemy!"
    Antek podobnie, nie rozumie, czemu my przed tym deszczem uciekamy - przecież jest fajnie, jak się jest mokrym

  7. #7
    Chustomanka
    Dołączył
    Feb 2009
    Posty
    1,122

    Domyślnie

    wiecie ja też myślę że jest fajnie jak jest się mokrym i lubię deszcz ... Klucha jak widać po wczorajszym też... ale co za dużo to nie zdrowo... bo jak już się zrobiło zimno to przestało być fajnie....

    ale od czasu do czasu fajna ulewa nie jest zła..

  8. #8
    Chustopróchno Awatar Karusek
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    12,472

    Domyślnie

    osobiście uwielbiam deszcz latem na własnej głowie Może jeszcze nie dorosłam?
    Gorzej gdy się do domu wraca z całą gromadą i wszyscy mokrzy Trzeba się nabiegać potem...
    2 + 7 (2005-2018)

  9. #9
    Chustoguru Awatar sylvetta
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    7,114

    Domyślnie

    Hheehhe, ja tez tak mam, ze im bardziej sie staram zlansowac, tym mi to mniej wychodzi
    Ja dzis tez zaliczyłam chustoprzypał.....Pojechalismy na zakupy bez chusty....Mówiłam M. zeby spakował, ale zapomniał...Było tragicznie.....Nigdy więcej bezchustowych wycieczek. amen

  10. #10
    Chustoholiczka Awatar dankin-82
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Lubin
    Posty
    4,582

    Domyślnie

    Karusek młodzież rozbieram w przedpokoju i potem tylko ten mam do sprzątania


    Annya może się do nas przeprowadzisz
    K mama Kulki i Kropki

    „Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.

  11. #11
    Chusteryczka Awatar Aniamama
    Dołączył
    Mar 2010
    Miejscowość
    bydgoszcz\fordon
    Posty
    1,578

    Domyślnie

    Annya zazdroszczę zabawy może jutro będziemy miały więcej szczęścia.

  12. #12
    Chustoguru
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    7,056

    Domyślnie

    Żeby nie było-osobiście bardzo lubię deszcz, uwielbiam moknąć, potem prysznic i herbatka. Ale dzisiaj... młodego telepało jak kota po tyfusie .
    Wszystkie ciuchy zrzucone w przedpokoju, kąpiel dzieci, przebranie. Potem musiałam ogarnąć bałagan ciuchowo-chustowy. Biorę chustę w ręce i szok-cały ogon w błocie-tak waliły krople, że moja osiedlowa (błotno-piaskowa droga) zostawiła swe paskudne ślady. JUż wszystko wyprane, młody kilka razy kaszlnął, ale on jajcarz-pewnie żartuje .

  13. #13
    Chustoholiczka Awatar dankin-82
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Lubin
    Posty
    4,582

    Domyślnie

    no pewnie że żartuje moja młodsza też uwielbia udawac kaszel

    Kulka mi dwa dni temu urządziła błotną kąpiel, dzieciak cały mokry wymorusany SZOK w dodatku tak się dobrze bawiła z innymi dziecmi że i mi z zamotaną Natką się dostało, byłyśmy mokrusie wszystkie trzy, po wszystkich trzech babkach spływało błoto...., ale te roześmiane mordeczki

    a żeby nie było, to mi dziś lansik motylkowy nie wyszedł, młode miały adhd i teraz widzę że im bardziej przykładam wagę by wszystko było cacy tym bardziej nic z tego nie wychodzi a jak wyjdę ot tak po prostu jest ok
    Ostatnio edytowane przez dankin-82 ; 09-08-2010 o 21:50 Powód: lit
    K mama Kulki i Kropki

    „Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.

  14. #14
    ChustoTata Awatar mucha
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    2,602

    Domyślnie

    chyba trafiłem pod tą samą chmurę - deszcz zaczął padać 100m od mojej pracy i pomimo tego, że miałem parasol musiałem wykręcać w łazience nogawki i siedzieć w biurze boso
    http://www.leniwiec.eu strona mojego zespołu
    http://www.kamilamuczynska.blogspot.com blog z fotkami moich córek

    Doradca po kursie zaawansowanym Die Kinderwagenvernichtungsschule Dresden® (Drezdeńska Szkoła Unicestwiania Wózków®)

  15. #15
    Chustodinozaur Awatar panthera
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    okolice warszawy, później Gdańsk, Wrocław i znów pod Warszawą. aktualnie Gdynia :)
    Posty
    16,570

    Domyślnie

    te ulewy są boskie wracając z młodym w chuście poczułam pierwsze wielkie gorące krople na mojej głowie. Jakbym była sama nic by mnie nie zmusiło do rozłożenia parasola, ale Maciek sie krzywił i tulił - on parasole uwielbia.
    mimo to byłam mokra od pasa w dół, i w zasadzie miałam ochotę zdjąć buty i iść boso - ulice zamieniły się w rwące strumyki
    niestety wchodzenie w mokrych butach na 4 piętro do przyjemności nie należało....a następnego dnia zaczęło mnie pobolewać gardło i jakoś przejść nie może
    młody miał bose stópki, trochę mu zmokły ale jemu nic
    Damian 07.01.2005
    Maciek 07.09.2009
    Tomek 17.04.2014

    J15.01.2013 [']

    1% Maciek
    https://subkonta.jim.org/nasze-dzieci/profil?id=778572


    uwaga: znikam na weekendy: odwyk i czas dla rodziny






  16. #16
    Chusteryczka Awatar kasia
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    karkonosze:)
    Posty
    2,059

    Domyślnie

    to ja nie deszczowo, ale lansiarsko przedwczoraj wzięłam wieczorem dwójkę moją do parku. w parku mnóstwo ludzi (w tym też historia do wątku o najdziwniejszych rodzicach spotykanych na placy zabaw), którzy już na nasz widok na chwilkę zmilkli, bo młoda w szmacie na plecach. no dobra, pobawiliśmy się, bańki, żabka i inne takie i czas się do domku szykować. i tu zonk... bo ja jeszcze nigdy nie motałam plecaka na zewnątrz, a już przy publice... a z przodu nie chciało mi się małej nieść. no to głęboki wdech, małą zwinnie na plecy - w parku cisza... podociągałam - cisza... zawiązałam.... cisza nadal... no to się ukłoniłam, powiedziałam: dziękuję i poszliśmy ale stresu miałam sporo

    kurczaki, oklasków nie dostałam...

  17. #17
    Chustofanka Awatar sylabelle
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Poznań/Luboń
    Posty
    318

    Domyślnie

    ja też od kilku chcę się z Małą w plecaku polansować na osiedlu, ale Ona ma inny na to pomysł... ale wasze historie mimo wszystko mają bardzo pozytywny wydźwięk - grunt to z każdej sytuacji wyciągnąć coś pozytywnego dla siebie
    Julka (VII 2009), Kornelia (V 2013), Konstanty (IX 2014)


    Mój blog szydełkowy: sylabelle.blogspot.com
    FB: https://www.facebook.com/sylabellesylabelle

  18. #18
    Chustopróchno Awatar Mayka1981
    Dołączył
    Apr 2009
    Miejscowość
    Krapkowice
    Posty
    12,878

    Domyślnie

    eee tam, ale 150metów zaliczyliście
    to więcej niż my dzisiaj - z przedpokoju do furtki
    A. 27.01.2009 B. 22.09.2010 M.14.07.2015
    Akredytowana Doradczyni po kursie Akademii Noszenia Dzieci chustomama.pl

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •