Dasz rade.
Ja sie bardzo zdziwiłam, ze takj trudno usunąc plame z takiej sliwki - nie tek fioletowej tylko takiej żółtej.
I wtedy dowiedziałam sie wielu róznych rzecy:
1. najlepiej zaprac na świeżo - no ale to juz po grzybach.
2. plamy zowoców - nigdy nie mydłem!!!!!!!!!!!!! Bo działa tu jak utrwalacz(ale nie płacz, bo u mnie historia zakończone pełnym sukcesem)
3. Mozna próbowac tak : sok z cytryny zmieszany z sola - wetrzec taką papke na 15 min zostawic i uprac.
4. Polac alkoholem - i uprać.
3. namoczyc na pare ładnych godzin w skwaśniałym mleku - i uprać.
i tu uwaga - Vanish - tylko ten odplam,iacz. Odrobine nalac na plame, troche vanisha dodac do prania.
I nie trzyj tego! Bo Cie sie zmecholi na potęge.
Szczerze to ja bym wełne od razu tym odplamiaczem. Bo kazde pranie to jakies ryzyko(wspominając me szafranowe peniski)



Odpowiedz z cytatem
. Matka Róży
Doradca Akademii Noszenia Dzieci




