Zdecydowanie plecaczek. Grzesia zaczęłam nosić na plecach jak miał trochę ponad 5 miesięcy i też jeszcze nie siedział, ale trzymał świetnie głowę a chusta przecież doskonale podtrzymuje plecy dzieciaczka. Tylko ja miałam ułatwienie bo mi koleżanka pomogła go zawiązać za pierwszym razem. Sama się bałam bo on był taki niestabilny... ale poszło z górki i sobie bardzo chwalimy do tej pory. Polecam!