Mój mąż też woli pampersy.Tylko u nas to nie kwestia kupy(mój synek praktycznie w ogóle nie robi kupy w pieluchę).Mojemu się po prostu nie chce zakładać wielo(nawet jak już jest złożone wszystko i wystarczy tylko na tyłek założyć).Upierał się więc zakupiłam paczkę pampersów(pomarańczowych),które są śmierdzące niesamowicie(chyba najbardziej sperfumowane ze wszystkich),no i zaczęło się najpierw stwierdził,że pampersy śmierdzą,a potem że za szybko schodzą i zaraz będzie musiał jechać do miasta po następną paczkę.I po jednym dniu wymyślił,że ja mam używać wielo,ale on jakby sam z małym miał zostać i go przewinąć to zakłada pampersa.No i stoi paka pampersów w kącie.