a ja bym chyba zbagatelizowała w rozmowie sprawę - różne są przypadki z dziećmi i zdecydowanie nie należy się poddawać po jednej tego typu wpadce i podchodzić tak radykalnie jak M.
poza tym sama nie wiem, jak Twój M to widzi - co z pieluchami, ktore macie? wtapiacie kasę i przerzucacie się na pampki? nie żal tych pieniedzy? a spokojna rozmowa z zaznaczeniem, ze wlasnie w takich syt. pomocne są papierki i po prostu teraz wiecie wyraznie, ze trzeba o nich koniecznie pamiętać - nie pomoże?