JA w sumie nie mam nic do dodania, czytałam ten list i pracowałam z autystykami dlatego temat szczepien w ciązy przerobilam od deski do deski.
Jak już Julek się urodził trafiłam w Tarnowie do lekarz Pediatry chorób zakaźnych. Poradziła mi szczepić martwymi szczepami i jak już to 5 w 1 (tą MArtita co ty) bo to nowa szczepionka beż timerosalu. Powiedziała żeby nie szczepić na Rota bo to nic nie warte, z reszta ten wirus nie jest niebezpieczny, jak juz raz przejdziesz to masz na niego odporność. A póki karmisz piersią to nie ma szans by dziecko chwyciło. Pneumo powiedziała że jeśli chce ale to dopiero gdy pójdzie do przedszkola. Dziecko nabywa niską odporność po 3 miesiącu a już w pełni rozwinięta ma ok 3 roku życia. Anais choć ostatnio słyszałam, że thiomerosal się utlenia i jest wydalany z organizmu. Zależy kogo zapytasz w tym temacie tyle będziesz miał odpowiedzi, do tego dochodzi ogromne lobby farmaceutyczne i zwariować można... uwieżcie ja zwariowałam na początku zaszczepiłam tylko na gruźlicę, miotalam się czy dobrze robie...w obu sytuacjach podejmuje się ryzyko... aż w końcu trafiłam na ta pediatre i się uspokoiłam
Jak coś też służe pomocą
Co do wymianki to faktycznie pierwsza sobota miesiąca... od kiedy urodził się Julek kalendarz dla mnie na co dzień nie istnieje