właśnie z tym mlekiem lejącym się strumieniami to była ciekawa sprawa. Wszystkie dzieciaki ssały dosłownie non stop, nawet mój synek, który zwykle je 10 gora 15 minut i wystarcza mu na conajmniej 3 godziny, w czasie krótkiego w sumie spotkania ssał 2 razy po 30-40 minut.
Wysnułyśmy nawet hipotezę, że to może za sprawą unoszącego się w powietrzu zapachu mleka (a może z przyczyn towarzyskich), bo wszystkie mamy karmiące były