mam inke kółkową i potwierdzam - złamana jest mięciutka jak flanelka. Ale serce ciagnie mnie do zar.. mimo dennych skosów, mimo baboli.. Milosc jest slepa
mam inke kółkową i potwierdzam - złamana jest mięciutka jak flanelka. Ale serce ciagnie mnie do zar.. mimo dennych skosów, mimo baboli.. Milosc jest slepa
E. 2009
"Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski
Doszła, śliczna jest, ale fakt twarda, chociaż strasznie mi to nie przeszkadza, mam nadzieję, że z czasem zmięknie![]()
Powodzenia w łamaniu i miłego noszenia! Ja moją Inkę już kocham szalenie i chyba nigdy w życiu się z nią nie rozstanę :]
Lauron(Smo)12.06.2010, Bruno(Gadzinka)
12.01.2012
Ja też inko-filka!!! kilka chust mam i nosidło tyz, ale inki się nie pozbędę nigdy!!
ps. tez nową miałam, dało radę złamać szybko... tylko nosić, nosić i nosić!
Alicja ( 18 08 09) Stasiu (13 09 12)
no ładna ta inka ale ja wlasnie swoja kolkową sprzedalam, jednak nie byla to milosc na całe zycie, co innego zary... ehhhh
E. 2009
"Prawda nie leży pośrodku, tylko leży tam, gdzie leży" W.Bartoszewski
To już teraz wiem, czemu tak ciężko dostać używaną InkęA jak moja córa będzie jeszcze chciała troszkę się ponosić, to kupię i Zarę, tylko niech mąż troszkę ochłonie, bo ostatnio zakupowe szaleństwo mnie ogarnęło
![]()
też miałam taki dylemat i w efekcie mąż dostał oberżynkę, a ja ineczkęInka nówka sztywna jest, ale okiełznaliśmy ją w 2 tygodnie - intensywne noszenie młodej plus hamakowanie starszaka i chusta jest już fajniutka. Po praniu troszkę sztywnieje, ale po zamotaniu wraca do formy
Jest piękna! i zdecydowanie niesprzedawalna
![]()
'08, '09, '11, '13