też miałam taki dylemat i w efekcie mąż dostał oberżynkę, a ja ineczkę Inka nówka sztywna jest, ale okiełznaliśmy ją w 2 tygodnie - intensywne noszenie młodej plus hamakowanie starszaka i chusta jest już fajniutka. Po praniu troszkę sztywnieje, ale po zamotaniu wraca do formy Jest piękna! i zdecydowanie niesprzedawalna