mój nosi i polubił, mota się z Krzysiem codziennie a zaczęło się tak, że byłam po cesarce, a Krzyś po ciężkich szpitalnych przejściach potrzebował być blisko, wiec motałam go na Staszku teraz w ramach odciążania mnie bierze go codziennie na spacer, podczas którego mały śpi, a on biznesowe telefony zalatwia )) no ale Krzyś wózka nie toleruje - tylko chustę, więc w sumie Staszek wyjścia nie ma ale jakby nie chciał, to nie miałabym nic przeciwko, żeby naszego synka na rękach nosił przez 2 godziny - by się sam przekonał wg mnie zamotani tatusiowie sa super sexi zdjecia mojego w linku