Szkoda, ze nie mam aktualnie zdjęć, ale postaram sie opisać.
Jak wspomniałam przy powitaniu, mój młody - 3 miesiace niecałe - waży ponad 6 kg. Mamy elastyka, ale przyznam szczerze on nei bardzo w tym. Być moze go źle motam - ale z przeczytanych porad i obejrzanych zdjeć, sądze, że jest dobrze, moze w miarę. On mi jakos za wysoko siedzi, czuję, że jest za bardzo ścisnięty. Jest też spory wzrostowo, a ja jestem niska - jak go włożę - choć nie zawijam chusty wysoko, to on mi sięga do brody, ba nawet do lini ust!! Ja drogi nie widzę, jak idziemy! Poza tym, poły nie zakrywają mu głowy - te iksy przednie - tylko jest w stanie mu zakryć głowę trzecia warstwa z kieszonki. Ale jak mu nakładam trzecią warstwę, to wtedy mu z tyłka zjeżdża. Mamy elastyka lenny lamba, jest dosyć wąski, jak na moje oko i mego chłopa.
Po jakims czasie młody dostaje wściekuna - zaczyna się wiercić i wrzeszczeć. Chyba go denerwuje ta głowa odstająca, robię mu z tetry zagłówek, ale to nie działa![]()
Dodam, że czasami miałabym ochotę chustę dociagnąć, aby go zniżyć albo coś poprawić, chyba byloby nam wygodniej. Nie za fajnie mi sie go wkłada do gotowego wiązania - jest duży i czuję jakbym go za bardzo ściskała.
Sądzicie, że Wojtek już za duży na elastyka i należałoby rozglądać się za tkaną?
Pomóżcie! Jutro postaram się zrobić zdjecia, moze się rozjasni.



Odpowiedz z cytatem






ja też im bardziej się "spinałam"
tym gorzej wychodziło
i Asiuli Łobuziuli








