Mnie też się wydaje, że nikt świadomie nie chce dziecka skrzywdzić. Jeśli dziecku byłoby faktycznie źle, to by protestowało - tak myślę. Myślę też, że wiele dzieci wychowuje się w wisiadłach, chodzikach, sztywnych bucikach, na słoiczkach, mm, słodkich kaszkach, w pampersach, w bujaczkach a nie na wełnianym kocyku...i żyją. Chyba nie ma co dramatyzować. Prędzej czy później tacy rodzice rezygnują z wisiadła, bo albo się dziecku nie podoba, albo rodzicom jest niewygodnie.
Co nie zwalnia nas oczywiście z szerzenia wiedzy na temat noszenia
Widziałam w swoim życiu dużo rodziców, zagubionych, krytykowanych. Byłam bardzo mądra, szczególnie jak jeszcze nie miałam dzieci, mistrz w krytykowaniu i ds. wychowania. Z każdym kolejnym dzieckiem nabieram więcej dystansu do świata![]()




Odpowiedz z cytatem