hohoho
widzę że już niedługo będzie wysyp klubów sportowych: my mamy Fiorentinę

Z recenzja się wstrzymałam bo rozchorowałam się wcześniej i nie chciałam dziecka nosić za blisko twarzą w twarz żeby nie zarazić, a na plecy jeszcze Małej nie zarzucam

Ode mnie piątka z plusem!

1. Za to ze nie czuję ciężaru. W chuście czułam bardzo odcinek lędźwiowy, niestety jesienią cierpię na dość silne bóle reumatyczne, tak więc chusty poszły w odstawkę i coś czuję że na Mei Tai'u się skończy noszenie.
2. Za to że Mei Tai jest taki dokładnie o jaki prosiłam, starannie wykonany. Nie ma nawet fragmentu, gdzie coś byłoby niedokończone, nieobrobione.
3. Za to że mamy ciepłe (wypełnienie w środku) nosidło na chłody, z dużym kapturkiem podtrzymującym główkę. Pasy też są wypełniony, dzięki czemu nic nie uwiera.

Wybieramy się na święta do Florencji będziemy sie lansować z naszym Mietkiem z Fiorentiną I nie bierzemy ze sobą wózka, bo włoskie chodniki za wąskie na wózki, więc melkajowy MT musi nam wystarczyć

P.S. Duży plus za ładne opakowanie - torbę wykonaną przez Agnieszkę
Pozdrawiam!