Ja w ogóle nie czuję "klimatów wózkowych", nigdy w życiu nie interesowałam się tematem, nigdy w życiu nie kupiłam wózka. Mam jeden, który kupili teściowie, kosztował ok. 500zł, polskie badziewie, które się połamało i służy mi jedynie do spania dziecka na dworze. Jak spojrzałam na niektóre opisy wózków, to w większości nie wiem co znaczą