znowu napisze, bo czytam i czytam i ciezko mi zrozumiec dlaczego sie przejmujecie: jak przytulam tak duzo moje dziecko to jest NAJLEPSZY kapital jaki teraz moge jej zapewnić, i co tu dyskutowac z innymi - nikt mi nie bedzie mowil ze jest inaczej, a nawet jak bedzie to noszenie jest dla mnie tka bezdyskusyjne ze nie ma mozliwosci zeby ktos mnie urazil, zniechecil etc. , niech sobie chowaja dzieci jak chcą, a uwagi osób "z ulicy" przechodniów to juz zupelnie ignoruje (te niemilebo nie wiem co to za zwyczaj w ogole komentowania innych na ulicy, w zyciu bym tego nie zrobiła, dla mnie to wtrynianie sie do nie swoich spraw.
W ogole w kwestii wychowania w pewnych tematach nie ma ze mna dyskucji: noszenie, reagowanie na każdy płacz, reagowanie na inne jej potrzeby - nie ma bata, nikt mnie nie przekona, nawet niech nie zaczyna takiej dyskusji![]()