Witajcie,
No nareście moje obowiązki pozwoliły mi na zalogowanie się u Was
Pozdrawiam Panie spotkane w Karwi na plażyOdezwijcie sie prosze zebym mogla was zidentyfikować
Basiu gdzie jesteś??
Nie mogę znaleźć tego Karwińskiego wątku. W każdym razie Wielkie Dzięki za spotkanie, za rady, za pomoc i mile towarzystwo (błagam o zdjęcia!!! Antek na nich w plecaczku jest cudnym co dla nas wciąż novium )
śle buziaki także dla mam z sierpnia 2009 na gazecie (wiem że kilka tu Was jest
A jak u nas sie zaczęło?
W ciazy organizowalam spotkanie dla rodziców którego jednym z punktów były właśnie warsztaty chrustowe (dosc przypadkowo zresztą) i strasznie spodobała mi sie ta wizja noszenia dziecia w chuście. niestety Antek od poczatku wlasciwoe mial stwierdzona asymetrię i napięcie mięsniowe a tym samym mielismy zakaz noszenia w chuście. Zielone światło pojawiło sie po pół roku i od tamtej pory sie nosimy. Choc to nasze noszenie nie jest częste a moje umiejętności motania dość mizerne to jednak całym serce jestem za noszeniem dziecka bo nam daje to wiele satysfakcji. I to tyle
pozdrawiam i witam