Pokaż wyniki od 1 do 20 z 36

Wątek: moj letni chustowstret...

Mieszany widok

  1. #1
    Chustopróchno Awatar natala
    Dołączył
    Feb 2008
    Miejscowość
    Londyn
    Posty
    11,975

    Domyślnie

    nosilam w zeszlym roku w upal, dwa lata temu tez - my wozka w ogole nie uzywamy, wiec nie bylo wyjscia imo - kwestia przyzwyczajenia organizmu, po paru dniach poscilam sie zdecydowanie mniej niz na poczatku. teraz naszam sporadycznie, bo dziec samobiezny a wewnetrzny coraz wiekszy... ale uzywania wozka nie planuje i przy drugim (chyba, ze do drzemek w ogrodzie, jak mi sie trafi egzemplarz krancowo rozny od f ) - wiec pewnie w upaly jeszcze ponosze, jak nie w tym roku to w przyszlym
    natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
    Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster

  2. #2
    Chustofanka Awatar maryjey
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Suwałki
    Posty
    316

    Domyślnie

    Też nie lubię się motać w upał ale po kilku razach z wózkiem naprawdę współczuję "niechustowym" rodzicom. O ile wypad do parku z wózkiem i spacer alejkami jest jeszcze ok to zrobienie zakupów czy załatwienie czegokolwiek zamienia się w tor przeszkód. Na palcach jednej ręki mogę policzyć sklepy w okolicy do których mogę wejść z wózkiem. Mimo wszystko jednak chusta wygrywa, nawet w upał. Dla mnie najlepsza jest kieszonka z wyjętymi rączkami na wierzch. Na plecach jeszcze nie noszę.


Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •