nosilam w zeszloroczne upaly i w te ponosze
chuste czasem wykrecac mozna
wole jednak bawelniana szmate niz wozek ze sztucznego tworzywa
mam wrazenie ze wozek daje podobny efekt jak namiot na polu bez cienia
nosilam w zeszloroczne upaly i w te ponosze
chuste czasem wykrecac mozna
wole jednak bawelniana szmate niz wozek ze sztucznego tworzywa
mam wrazenie ze wozek daje podobny efekt jak namiot na polu bez cienia
GAJENKA-23.12.08
Certyfikowany Doradca noszenia ClauWi®
Ja ciepłolub, ale bez przegięć. Nosimy się, ale póki co na krótsze dystanse.
hm, a my też się nosimy i to najlepiej w 2X bo dziecię sobie siedzi i raczki wyciaga, więc nie jest mu znowu tak gorąco... chyba że zaśnie, to juz gorzej, ale dajemy radę. często też wyskakujemy w ono, jest jakos przewnieniej i generalnie ok. w wózku mam wrażenie, że się bardziej poci.... zobaczymy do jakich temperatur tak wytrzymamy![]()
K. 2009M. 2012
a ja właśnie miałam pisać jak to cudownie się zrobiło i pogodniei że nareszcie można sobie ponosić do woli, z domu to tylko wsuwam klapki i siup na spacer
ja tam lato uwielbiam. pewnie, że nie 12, ale poranne i wieczorne spacery po prostu kocham.
Nie cierpię upałów :/
A dzisiaj czeka mnie wypad na miasto w samo południe, mamy rehabilitację.
Wózek? Chusta?
Pocić się w chuście czy pocić się przy turganiu wózka po autobusach i różnorakich schodach?
W co ubrać małoletnią? Sama pieluszka wystarczy? Chusta nie będzie obcierała?
słoniocy....
W zeszłym roku jakoś w upały nosiłam w chuście i pamiętam, że byłam zdzwiwiona, że nie jest tak źle. W tym roku TYLKO MT i nie wyobrażam sobie owijania się w te metry klejącej się chusty, ale.... kiedy wyciągam wózek, a moje dziecko z niego nie ucieka, to sobie myślę... jak fajnie i chłodno. Tak było wczoraj, aż ... nie dotarłam do schodów i mega ciężkich drzwi, które otwierały się do środka. I stałam i mysłałam, jak mam zdązyć wbiec po schodach, otworzyć mocno drzwi, zbiec, wtachtać wózek i zdażyć zanim drzwi się nie zamknąPomógł nam miły Pan, ale 15 minut później znowu schody i już moje ręce odmawiały posłuszenstwa przy otwarciu zwykłych lekkich drzwi, a 30 minut były tylko drzwi... i ja już wózka miałam SERDECZNIE DOSYĆ. Koniec końców i tak wolę mokre plecy oraz ukochane MT
![]()
Ostatnio edytowane przez larwunia ; 02-07-2010 o 11:35 Powód: lit
Moje kochane chłopaki: G. 15.04.09 i A. 17.03.13