normalnie euforia mnie dziś niosła

zniosłam w związku z tym bez cienia irytacji wielogodzinne zakupy "szafowe" w IKEA w towarzystwie męża* i trójki dzieci


* mój osobisty małż marudzi w trakcie każdych zakupów - chyba że kupuje wiertarkę, kosiarkę lub inny tego rodzaju sprzęt - wtedy marudzę ja