głupie? no może, trudnoco robicie z zasikanymi pieluchami?
przebrnęłam przez mnóstwo wątków i w sumie nadal nie wiem.
zdjemuje się taką kieszonkę czy tetrę czy wkład z pupy, jest zasikana - i co. wrzucacie zasikaną do wiadra? pluczecie i wrzucacie do wiadra? cos do tego wiadra sie dodaje?
piorę pieluchy gdzies co 2, 3 dni, w tym wiadrze mam mordor po tym czasie normalnie.
czy na przykład płukać, suszyć, odkładać i prać po nagromadzeniu iluś tam pieluch? mało ekologiczne mi się to wydaje.
a na spacerach/wyjściach? ja ładuję do woreczka foliowego (nie mam takiego specjalnego na pieluchy) zasikaną pieluchę albo kilka, nie mam często możliwości zaprania czy spłukania i to tak sobie wszystko się kisi przez cały dzień. to źle?
sorry, ale gnębi mnie to.