Dzisiaj po raz pierwszy żałowałam, że nie mam jeszcze nocniczka ani chociażby czegoś zbliżonego, poza tym byłam trochę nie przygotowana.
Przewijałam mojego brzdąca bo zrobił troszkę kupki, no i jak go wycierałam to zaczął dalej robić kupkętak, że kończyliśmy już nie w pieluszkę tylko na pieluchę, którą mam na przewijaku
.
Jak tylko przyjdą moje zakupy to będziemy ćwiczyć z nocniczkiem. Zastanawiam się tylko jak mi przyjdzie wyłapywanie siusiu.