Plotłam warkocz w drodze do Wrocławia na zakupy. Mąż się śmiał, że chusta nadal stoi. Stwierdził że mogłam kupić natkę![]()
Plotłam warkocz w drodze do Wrocławia na zakupy. Mąż się śmiał, że chusta nadal stoi. Stwierdził że mogłam kupić natkę![]()
ja moją rapalkę namiętnie motałam wokół nogi ławy, tzn. nie umiem warkocza zapleść, zawiązywałam po prostu supły jeden za drugim, ciągnęła to, deptałam po niej na boso, po paru takich zabiegach było o niebo lepiej do....momentu wyjęcia z pralki, koszmar deski powracał. nie wiem co zrobiła z nią Amst, ale po powrocie z farbowania z jednej strony aż jej taki meszek się pojawił, potem ją prałam i suszyłam suszarce i jest już lepiej. ciekawe co by się stało, gdybym ją wysuszyła tradycyjnie![]()
Podstawa nie prać, a wietrzyć![]()
Madzik 2012 - Grzybeczek potocznie zwany Armagedonem
Kacper 2016 - Paskud
Maksymilina 2019 - Gustlik
Suszarka bebnowa powinna pomoc, jesli masz, albo ktos ze znajomych.
A. 02.2010, T. 06.2012
Serio serio ja moją Ankę mam ze trzy miesiące i dopiero teraz drugi raz prałam. Tylko dlatego, że się poplamiła. Co parę dni wywieszę na noc za okno i tyle. Z Inką pożyczoną też tak robiłam, przecież nie po to męczę się nad złamaniem chusty, żeby ją potem bezmyślnie prać
A tak naprawdę to zależy. Natki akurat w moim miemaniu robią się lepsze po praniu.
Madzik 2012 - Grzybeczek potocznie zwany Armagedonem
Kacper 2016 - Paskud
Maksymilina 2019 - Gustlik
ja też piorę tylko kiedy juz muszę... ale po praniu na ponowne "stawanie" chusty pomaga prasowanie z parą...tylko chyba nie każda chuste można parą traktować...
Ania - mama Wiktora (22.08.2008) i Dariusza (02.07.2012)
Taaaak tez prasuje z parą.
No i piore, gdy brudna, a że mam ich sporo, to nie brudza się szybko, bo jest płodozmian![]()
Ja swoje zaczęłam pleść wczoraj.
Wnerwiają mnie już te chusty. Brrrr..... leżą, bo już wynosiły kogo trzeba a pozbyć się ich to żal za tyłek chwyta.