no dobra... rapalka zapleciona. Jak długo ma siedzieć w warkoczu? Czy złamię ją dopiero zaplatywaniem/rozwiązywaniem i tak w kółko?
Hm... całkiem wygodnie się siedzi na warkoczu![]()
no dobra... rapalka zapleciona. Jak długo ma siedzieć w warkoczu? Czy złamię ją dopiero zaplatywaniem/rozwiązywaniem i tak w kółko?
Hm... całkiem wygodnie się siedzi na warkoczu![]()
Zmartwię Cię- najlepiej plecenie i rozplatanie.... Niemniej- siedzenie też cos daje, ale dużo mniej. wieczorek wsadź sobie rozplecioną chuste pod prześcieradło, albo facetowi- w zaleznosci, które się bardziej wierci
Mi złamac Rapalki się nie udało, jedyna chusta na jakiej poległam, a łamałam nowe lny Natkowe, konopie i lny Oszkowe i nie miałam wiekszych problemów![]()
Twarda bądź! tobie się uda! Trzymam kciuki!
Może zrób hamak dla Lenki? też powyciaga, albo pociagajcie z chłopem jak kiedys wyciagało sie prześcieradła, tylko nie za mocno, bo jeszcze Wam trzasnie i będzie na mnie...
Ja szybko złamałam Natkę lnianą, ale właśnie ciągłym zaplataniem jej i odplataniem, ciągnięcie zaplecionego warkocza, przeciąganiem.
Madzik 2012 - Grzybeczek potocznie zwany Armagedonem
Kacper 2016 - Paskud
Maksymilina 2019 - Gustlik
Plotłam warkocz w drodze do Wrocławia na zakupy. Mąż się śmiał, że chusta nadal stoi. Stwierdził że mogłam kupić natkę![]()
ja moją rapalkę namiętnie motałam wokół nogi ławy, tzn. nie umiem warkocza zapleść, zawiązywałam po prostu supły jeden za drugim, ciągnęła to, deptałam po niej na boso, po paru takich zabiegach było o niebo lepiej do....momentu wyjęcia z pralki, koszmar deski powracał. nie wiem co zrobiła z nią Amst, ale po powrocie z farbowania z jednej strony aż jej taki meszek się pojawił, potem ją prałam i suszyłam suszarce i jest już lepiej. ciekawe co by się stało, gdybym ją wysuszyła tradycyjnie![]()