ja w takich chwilach to sie ciesze, ze mam chuste - bo byly takie tygodnie, ze bez chusty bym NIC w domu nie zrobila doslownie. ale to okresy mijajace

jak juz naprawde mysle, ze dluzej nie dam rady z tym jeczeniem i na mnie zwisaniem calymi dniami, to mi sie dziecko zmienia przewaznie na takie, co to samo przez 1,5 h siedzi i sie bawi jedna skarpetka na przyklad
a na teksty rodziny: "bo ja przyzwyczaisz, bo sie tak nauczy, nie chce w wozku bo ja nauczylas" ogluchlam juz dawno - moje dzieccko ja znam najlepiej, i widze, czego ja ucze, a co jest odpowiedzia na jej potrzeby
