taaaa mojej tez chyba zeby ida bo buczysławą jest nieziemska
ja w chwilach rozpaczy jestem bliska szukania osrodków adopcyjnych co by ja oddac ale wiecie wiecie to taki skraj cierpliwosci a potem jest lepiej i tylko chusta i raczki nawet piers jest wyzwaniem bo placze jak je i nie moze jesc i znow je i znow placze a mnie trafia szlag bo jeszcze jak nigdy przygryza brodawke uch....