Choć uwielbiam moje chusty trzy, to rozsądek zwyciężył. Dziecko nr 1 lat 2,3 swoje zdanie na każdy temat czyt. oddalanie się od matki podczas spaceru. Dziecko nr 2 prawie 9kg żywej wagi, notorycznie odparzony tyłek, nie chce jej jeszcze w chustę pakować do tego. Spacer jest konieczny, bo dziecko nr 1 dom roznosi jeśli się nie wyżyje, trwać musi jakieś 2h, do tego po drodze jakieś zakupy, plecak trzeba wziąć, bo picie, bo pieluchy, bo coś tam jeszcze. No i upał jakieś 35 stopni dzisiaj.
Wymiękłam i przeprosiłam moją Inglesinę, która okazała się...dwuosobowa, bo jak dziecko nr 1 już nie współpracuje to hip do wózka mieści swój tyłkogroszek między nogami siostry i jedziemy.
Za to na samotne spacery z dzieckiem 2 wybieramy się w chuście i przytulamy na maxaNiestety rzadko okazję mam
![]()



Niestety rzadko okazję mam
Odpowiedz z cytatem













