Te fioletowe tez fajne!
Nosi rewelacyjnie mojego prawie dwulatka. Wg mnie porównywalnie do didkowych lnów 50%.
Przez to, że chusta jest taka mięsista bardzo fajnie leży na ramionach. Jeszcze takiego komfortu nie miałam. Jedyny minus to gruby węzeł. Jakoś się z nim tak dziwnie czuję.
Po przeczytaniu wątku o perle nie prasowałam.
Moim zdaniem trzeba tylko bardzo starannie dociągnąć. Ja poprawiałam wiązanie dwa razy a i tak do końca nie byłam zadowolona.
Po zdjęciu wcale nie jest jakoś mocno wygnieciona.
Noszę na lewej stronie, bo biała strona bardziej mi się podoba![]()
ja wczoraj wziełam ją jako jedyną chustę na dłuższy spacer
po 45 min noszenia musiałam mała zdjąc z pleców bo nie dawałam rady
a nosiałam w sobote ok 1,5 h
może jestem już jakaś chusto zaspokojona albo co ale nie jest to dla mnie rewelwcyjna chusta
bardzo spręzynuje i dziecko sie obsuwa pomimo mocnego węzła
Mąż tez narzekał
podsumowaując: nie widać dmuchawców, szybko sie brudzi (bo biała), bardzo przyjemna w dotyku,pięknie błyszczy, nosność taka sobie, trzeba sie przyłożyc do dociągania
bez bólu zostaję przy swojej lanie i indio
To jest charakterystyczna cecha tych chust. Na początku - po pierwszym praniu i przy pierwszych "noszeniach" chust mocno pracuje na linii "kurczliwość-długość". Przy Perłach też tak było. Chusty mocno się kurczą podczas pierwszego prania, są po tym bardzo elastyczne, co się objawia tak, jak u Ciebie. Po kilku użyciach długość chusty się względnie stabilizuje, praca na długości nie jest już taka duża.
Proponowałabym cierpliwie dalej używać i zobaczyć, jak się chusta będzie sprawowała później.