Dziewczyny,wiadomo chust ci u mnie dostatek,ale mysle o czyms na szybko,dla meza i siebie czasami tez no i mam czuja,ze Marsupi bedzie ok?Kto uzywal,moze mi cos napisac?Pamietam,ze Jasnie Pani i petisu mialy dla swoich malusich chuscioszkow.
Dziewczyny,wiadomo chust ci u mnie dostatek,ale mysle o czyms na szybko,dla meza i siebie czasami tez no i mam czuja,ze Marsupi bedzie ok?Kto uzywal,moze mi cos napisac?Pamietam,ze Jasnie Pani i petisu mialy dla swoich malusich chuscioszkow.
to ja sie pod pytanie podepne, moge? a jakby ktos mi jeszcze napisal marsupi czy bondolino, to juz bym byla naprawde wdzieczna![]()
natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster
tu wąciszcze:
http://www.chusty.info/forum/showthr...hlight=marsupi
Dzieki ci babo,nie moglam znalezc!Dobra,teraz jaki kolor???![]()
A jakie sa do wyboru?
PS szkoda ze nie mozesz zrobic gradacji...
Chyba by można-na tym kremowym.![]()
www.gugu-gaga.pl chusty Didymos i nosidła KiBi
gugu-gaga.pl na Facebooku
Łucja 23.03.06.&Milana 10.06.09.&Marshall 11.03.14.
Antracyt jest bardzo ładny. Brązowe ładne, ale obłazi trochę.
www.gugu-gaga.pl chusty Didymos i nosidła KiBi
gugu-gaga.pl na Facebooku
Łucja 23.03.06.&Milana 10.06.09.&Marshall 11.03.14.
słuchajcie,a te pasy po kręgosłupie dziecka Was nie zniechęcają? ja chyba bałabym się marsupi w tym kontekscie.
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]
Adriano,nie odpowiem na pytanie,ale chce to wyprobowac.
Wracajac do koloru,OLIWKA-paczemu nie ma jej u producenta?
Ale te pasy w ŻADEN sposób kręgosłupa dziecka nie naciskają.![]()
www.gugu-gaga.pl chusty Didymos i nosidła KiBi
gugu-gaga.pl na Facebooku
Łucja 23.03.06.&Milana 10.06.09.&Marshall 11.03.14.
www.gugu-gaga.pl chusty Didymos i nosidła KiBi
gugu-gaga.pl na Facebooku
Łucja 23.03.06.&Milana 10.06.09.&Marshall 11.03.14.
no mam i marsupi i bondolino i wlasciwie obydwa sa dobre pod innymi wzgledami.
Marsupi jest zdecydowanie ciensze (lepsze na lato). System rzepów nie uciska kregoslupa dziecka (no bo jak ma pasek materialu uciskac, ktory jest na dzecku "polozony", a nie owiniety i zawiazany). Niestety starczy na niedlugo, bo panel nie jest szeroki). Ja sie boje, ze moja 2.5 miesieczna Lidka, jak nie przestanie gwaltownie rosnac, to mi zaraz z niego "wyjdzie".
Bondolino strczy na pewno na dluzej, bo panel ma troche rozszerzany (dopinane po boku takie pateczki), ale jest mocno wypelniane na ramionach i na panelu, co znacznie zwieksza jego nosnosc zapewne (teraz Li i tak lekka to we wszystkim sie dobrze nosi), ale na upaly to massakra. No i zdecydowanie ładnejsze, bo marsupi (zwlaszcza w ciemnych kolorach) to z takim pancerzykiem sie kojarzy
Bondo ma tez lepszy kapturek dla wiekszego dziecka, bo w Marsupi to tylko podwyzszany panel. W dodatku w Bondo jest taki ekstra myk ze sznurkami do kaptura. Jak sie na plecach nosi (co w BTW w marsupi nie przejdzie raczej, chyba, ze wam ktos rzepy zapnie) to ten kapturek mozna pocianac tymi sznyrkami na glowke dziecka bez zadnych akrobacji (kazde nosidlo z kapturem powinno tak miec!).
Obydwa ustrojstwa nie maja klamerek, wiec nie ma meczacego dopasowywania na innych noszacych. Sa dopasowywane systemem rzepów w pasie. Bondolino gorne pasy jak w MT ma, a marsupi gorne zapinane na rzep na plecach dziecka ( a jak ktos ma maly rozmiar nosidla, a sam jest wiekszy to te pasy nawet nie dojda do kregoslupa, tylko boki same na zapiecie sie zalapia).
Wszystko jasne, czy cos mam przełozyc z mojego na polski?
A odpowiadajac na pytanie zadane w temacie - ja te nosidla potzrebuje tylko i wylacznie dlatego, ze sie duzo przemieszczam samochodem i po wyjsciu z niego szkoda mi chust,z eby nimi wycierac parkingi. Jakbym miala takie piekne gradacje jak ty to jeszcze bardziej by mi bylo szkoda![]()
Ostatnio edytowane przez Jasnie Pani :) ; 10-06-2010 o 09:21
a ja niezmiennie odradzam noszenie w nosidłach dzieci przed etapem stabilnego trzymania główki - oczywiście ideał, to czekać az usiądzie.
niezaleznie od zapewnień producenta etc.
rzep to jest jakaś siła która odziałowuje w tym miejscu na kręgosłup - a każda akcja = reakcja. nie ma tu mowy o takiej samej pracy materiały jak w chuście.
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
Jasnie, prosze Cię
rozumiem że może komuś się nie chciec wiązać na wyjazd/wyjście do sklepu na 10 minut i dlatego nosidło. ale że chusty szkoda?
ja rozumiem że miękkie nosidło lepsze od wisiadła. i dla chusto-odpornego-męża na krótko sie przyda. albo przy szybkim wyjściu do sklepu.
ale przecież wszystkie się zgadzamy, że nic nie zastąpi dobrze zawiązanej chusty.
Nie tak.
Nie teraz.
Nie w ten sposób.
Pojawia się zbyt wcześnie i zbyt nieoczekiwanie.
To, co nieuchronne
Jest potwornie przedwczesne.
Powinno przyjść dopiero później.
Jutro. Za rok. Za sto lat.
[Gerhard Zwerenz]
mart to w koncu chcemy, zeby wiecej ludzi nosilo czy nie???
codziennie niemalze mam stycznosc z ludzmi, ktorzy chca nosic, ale chusty nie beda wiazac, bo za długo to trwa (przypominam ,z e mieszkam UK). Wkładaja dziecia do wisiadla i jazda. Uwazam, ze dobrze, ze ktos stworzyl dla nich alternatywe.
jesli konsultantki po Trageschule nosza swoje malenstwa w bondo i marsupi to chyba wiedza co robia. Moze troche trzeba juz odpuscic z tym konserwatyzmem?
BTW nie napisalam, ze sa takie same jak chusta, a wrecz zaznaczylam, ze nosze w nich wtedy, kiedy w chuscie nie moge. Nie kwestionuje wyzszosci chust nad jakimkolwiek nosidlem, ale dopuszczam taka ewentualnosc. Nie zawsze tak bylo, ale wyprobowalam i sie przekonalam.
Adriana szkoda chusty, szkodajuz jedna mocno skrzywdzilam przez nadaktywna trzylatke i mocno perforowany asfalt na parkingu
Inwestycja, ktora sie juz nie wroci
![]()
Ostatnio edytowane przez Jasnie Pani :) ; 10-06-2010 o 09:39 Powód: dopisek dla Ady
ola, nie ma wspólnego frontu.
z jednej strony masz producentów, którzy maskymalizują sobie grupę docelową - bo nie każdy rodzic chce w chusćie a w nosidle już owszem.
z drugiej masz szkoły noszenia i ich wypracowane standardy - wcale nie jednakowe.
z trzeciej masz lekarzy i fizjoterapeutów, którzy póki co średnio wiedzą niewiele i też dokładają się do ogólnego zamętu.
intuicja rodzica przede wszystkim, ale ja jestem za tym by jednak dawać ostrzeżenie, że nie wszystko jest takie rózowe jak pisze producent. *
i wolę doradzanie bardziej zachowawcze niż na huraaaaaa
* to oczywiście nie dotyczy starych wyjadaczek, jak w tym wątkumyslę, że jeśli cokolwiek nie bedzie im pasować w noszeniu małych niemowlaków w nosidle to szybko je porzucą i wrócą do nich później. ale nie każdy rodzic ma tyle wiedzy ile JP czy tsumiko.
edit2: 7,5 mca w manduce i dla mnie byłoby zupełnie ok. jeśli dziecko rozwija się w tzw "normie"
Ostatnio edytowane przez mart ; 10-06-2010 o 10:00
klikam tu od października 2007...mama magdalenki [07.07] i marcela [08.09]
Akademia Noszenia Dzieci - współzałożycielka i trenerka - szkolenia na doradcę noszenia w chustach i nosidłach miękkich
ja cos dla malza potrzebuje, on jest chusto-odporny totalnie, niestetya jak nam sie drugi taki "zwislak reczny" trafi jak Franek to nie ma sily, czasem go t. bedzie musial ponosic... a ja tam mam swoj stosik i, szczerze mowiac, sto razy wole swoje szmaty
ale tez jak patrze na dzieci w wisiadlach (ostatnio na spacerze widzielismy takeigo maciupkiego maluszka, spiacego u taty w nosidle i wiszacego bokiem - tak strasznie, az moj malzu zwrocil uwage) - to bez dwoch zdan jakby zapytali polecilabym im jakiegos ergonomika zamiast sztywnego ustrojstwa...
natala mama Franka (29.11.2007), Wojtka (06.08.2010) i Szymka (07.07.2016). doradca po kursie podstawowym DieTrageschule®
Never try to help someone unless they are ready to be helped Jeff Foster