Kurczę, mam dylemat... Właśnie zakochałam się w Sawannie Nati a do tej pory miałam w planach kupienie Leo. Teraz mam Nati Toskanię i jestem z niej bardzo zadowolona. No i nie wiem, dokupić sobie drugą Natkę czy Leonka wziąć? Jak się w nim nosi, dociąga, układa w por ównaniu z nowymi Nati? Nigdy nie miałam go w ręku tylko słyszałam wieeele dobrego. Nosimy razem z mężem - dla niego oprócz "męskiego" koloru ważne jest oznaczenie środka i krawędzi. Hania waży teraz 7 kilo no ale rośnie, rośnie.... Poradźcie....