ja do rodziców jeżdziłam 3 razy pociągiem z Lodzi do Sz-na a ostatni raz to byłam już w ciąży z kolejnym przewijanie na stojaco lub na siedzeniach, ludzie przeważnie uprzejmie na ten moment ustępowali mi miejsca ale zawsze byłam podróżą umęczona. teraz z dwójką sobie nie wyobrażam, choć chcę z nimi polecieć samolotem do Włoch, ale to o wiele krócej no i stewardessy pomagają.