-
jak bylam sama, tzn zanim poznalam drugiego meza, to conajmniej trzy lata z rzedu jezdzilam sama z corka nad morze, zazwyczaj na tydzien.
Zawsze bralam kuszetke, bo bezpiecznie i spalam z mala. Ale ona juz byla w wersji chodzacej, takze wozek odpadal, pamietam jednak, ze nad samym morzem czasem mi go brakowalo, bo musialam ja nosic, jak chcialam gdzies dalej sie wybrac cos zwiedzic.
Uprawnienia umieszczania postów
- Nie możesz zakładać nowych tematów
- Nie możesz pisać wiadomości
- Nie możesz dodawać załączników
- Nie możesz edytować swoich postów
-
Zasady na forum