Pustkę czuję, straszną, bo ostatnie dnie (tygodnie) spędzałam namiętnie na poszukiwaniu chusty do kupienia, sprawdzałam, porównywałam, spisywałam oferty i kilkanaście minut temu kupiłam. Powinnam się cieszyć ( moja wymarzona babylonia blue curacao) ale smutno mi, że już nie muszę szukać, porównywać, zaglądać na chustostragan, bo nie mam pieniędzy na kolejną!!! A chętnie kupiłabym jeszcze girasola, nati bambus, neobulle. I co ja mam teraz zrobić? Jak ktoś inny to kupi, to jeszcze smutniej mi będzie, ze kupione, a sama nie mogę przecież. czy Wy też tak macie? Jak sie pocieszyć, zapomnieć, zagłuszyć i zapełnić pustkę??? Od razu mówię, ze kolejna chusta odpada, pieluchy też, bo mąż wyrzuci z domu!!!![]()



Odpowiedz z cytatem
Ja tam mimo że nie kupuję, często zaglądam






. Matka Róży
Doradca Akademii Noszenia Dzieci

