Przyznam się szczerze, że ja raczej też z tych nieśmiałych, chociaż już nie tak bardzo jak kiedyś. Jednak jakimś dziwnym sposobem uwielbiam tą całą kontrowersję z chustą związaną i z lubością czasami udajęÂ*się na spacerek po moim pięknym miasteczku w celu publicznego przemotania się z kieszonki w plecaczek na środku rynku.
Takie małe szkrzywionko![]()
Po prostu urządzam sobie mały happening, przy ławeczce nagle stwierdzam, że chyba wygodniej będzie na plecach i zaczynam przemontowywanie małej z jednego wiązania w drugie. Zazwyczaj happening kończy się gromadką gapiów dookoła, lub dziwną ciszą zapadającą w pobliskich ogródkach piwnych![]()
Wszystko oczywiście w luźnej atmosferze, ot tak sobie, przecież wcale nie robię tego show specjalnie![]()
![]()
![]()
To taka moja mała, chustowa edukacja społeczeństwa![]()



Odpowiedz z cytatem