Pokaż wyniki od 1 do 10 z 10

Wątek: chusta a... hormony:)

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Posty
    2,614

    Domyślnie chusta a... hormony:)

    nie macie wrażenia, że podczas noszenia coś Wam się wydziela miłego ?
    serio, ja jak trochę ponoszę, to mam taki skok energii, pozytywnie świat wygląda, więcej mi się chce...
    absolutnie nie czuję nic takiego po spacerze z wózkiem.
    może powinni zrobić jakieś badania na ten temat, że natura wyposażyła nas w mechanizm zachęcający do tulenia?
    to podobne uczucie jak podczas karmienia piersią
    macie tak?

  2. #2
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    mamy, znamy pamiętam nasze pierwsze spacery chustowe, jak mi wtedy było błogo. między innymi dlatego noszenie w chuście i bliskość w ogóle są zalecane przy depresji poporodowej. od strony medycznej jest to opisane m.in. w "Mądrych rodzicach", w czasie przytulania wydziela się oksytocyna, która redukuje hormon stresu, kortyzol. dotyczy to nie tylko dzieci, ale również matek, i w ogóle każdego z nas.

    edit - badania? mówisz i masz o znaczeniu przytulania:
    http://www.przytulmniemamo.pl/vertic...zytulania.html
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  3. #3
    Chustoguru Awatar paskowka
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Warszawa-Bielany/Puławy
    Posty
    6,506

    Domyślnie

    Tak, tak praktyka potwierdza teorię w naszym przypadku, choć jak Lidka podskakuje mi na plecach i robi patataj, to nie oksytocyna a jakis hormon norwów mi sie włącza
    Ale jak zdarzy jej sie usnąć, akurat jak mam ja z przodu to jest taka milunia i rzeczywiście jakoś tak łagodzi to moje wszystkie stresy


    www.lydialand.pl - Sklep - chusty Chimparoo, Hoppediz, LennyLamb, Nati, Felizzy, nosidła Bondolino, Tuli, Manduca, Hipseat, pieluszki wielorazowe, Goki, Bajo
    Chimparoo - Wyłączny przedstawiciel chust Chimparoo.

    Akredytowany Doradca Akademii Noszenia Dzieci


  4. #4
    Chusteryczka
    Dołączył
    Sep 2009
    Posty
    2,614

    Domyślnie

    dzięki, zosina, za teorię, z miłą chęcią sobie poczytam

    tzn ja wiedziałam o tych hormonach od przytulania. ciekawi mnie połączenie tego z ruchem, działaniem... ale to w sumie logiczne, przy wysiłku wydzielają się endorfiny, a to w połączeniu z oksytocyną i całą resztą - normalnie haj !

  5. #5
    Chusteryczka
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Szczecin-nie nad morzem:)
    Posty
    2,800

    Domyślnie

    Dla mnie jest jeszcze jeden aspekt że noszenie łagodzi moje pokur... - mianowicie dzieć się "wyłącza" i mam świety spokój
    Zosia - przyniosłaś nam wiosnę 21.03.2009
    Kazik - Zimowy Okruszek 12.02.2014
    Witek - Wielka Niespodzianka 06.08.2018

  6. #6
    Chusteryczka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,586

    Domyślnie

    zgadzam się, czuję się bosko niosąc moje szczęście (o ile się nie odpycha i nie wyłazi z chusty )to takie wręcz pierwotne uczucie zadowolenia
    nie ma tego przy wózku
    no i nie wiem jak to jest z tym przytulaniem, nie czuję tego tak samo tuląc się do innych, jest owszem przyjemnie ale inaczej

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •