będę drastyczna
po prostu nie wierzę w ten wypadek,
ma dziewczyna wyobraźnię, szkolenie na trolla przeszła wiec sie stara nie zdradzić niczym, ale jak DLA MNIE pewne sformułowania pachną sponsorem niestety dość intensywnie:
"tak modne i wszędzie obecne chusty do noszenia dzieci i niemowląt", (mi to pachnie zazdrością o silną konkurencję

)
"chciałam być bliżej natury z dzieckiem i światem", (tu chyba piszac w kontekscie
WYPADKU próbuje zakwestionować nie tylko bezpieczeństwo noszenia w chuście ale i ich "naturę")
"splotem na krzyż na mojej piersi przodem do mnie", (dziewczyny zauwazyly juz ze nie zna sie na tym kompletnie, i dodatkowo podkresla ze przodem do brzucha mamy

)
"a chusta w przeciwieństwie do nosideł NIE CHRONI GŁOWY DZIECKA"
czy mozliwe zeby upadek w lesie na ziemie mial az takie konsekwencje? tak waszym zdaniem? bo sama sie zatanawiam...na beton to jasne, ale na lesną drogę???
i tez mam wrazenie ze nie pisałaby tak chłodno o tym gdyby NAPRAWDE to przezyła...
w to ze wypadki sie zdarzaja, to nie watpie, ale trolle tez sie zdazaja, czyz nie?

no to pojechałam po całości...
zero empatii...