Pokaż wyniki od 1 do 20 z 51

Wątek: wypadek w chuście, podejrzane.

Mieszany widok

  1. #1
    Chusteryczka Awatar sabcia
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Skoczów
    Posty
    2,549

    Domyślnie wypadek w chuście, podejrzane.

    http://forum.gazeta.pl/forum/w,572,1..._wypadek_.html
    Dobra, wierzę, wypadek stało się. Ale to podkreślanie, że chusta nie chroni główki, a w kolejnych postach tej pani podkreślanie, że nosidła chronią główkę... hmmm... No i w ogóle jakoś bez emocji mi się ten post wydaje jak na mamę, której dziecko miało wypadek. Co o tym myślicie? Czepiam się, czy to jakiś czarny PR?
    Zuzanna 06.07.2007
    Liliana 25.06.2009
    Doradca z Doświadczeniem®

  2. #2
    Chustoguru Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Też podejrzewam, że to troll jest. Ale już zostałam tam zbesztana.

  3. #3
    Chustoholiczka Awatar dankin-82
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Lubin
    Posty
    4,582

    Domyślnie

    wg mnie sytuacja mocno naciągana i raczej ktoś chciał zaszkodzic niż przestrzec ..... dobra, raz mi się zdarzyło potknąc z zamotanym dzieckiem (jednak nie upadłam) ale odruchowo osłaniałam główkę ; owa osoba nie bardzo wie o czym pisze, zresztą reszta to chyba raczej dla "mody" nosi niż z miłości do motania bo odzew obronny byłby silniejszy....IMO szkoda nerwów


    edit: miłośc do "szmat" ma się w sobie bez przesady wypadki, oczywiście że się zdarzają i mogą się różne rzeczy wydarzyc i trzeba poprostu uważac; ja nie mam zamiaru zastanawiac się przed każdym motaniem czy coś nam się stanie i może lepiej nie wychodzic?... niektórzy właśnie bazują na naiwności innych i tu chyba taka sytuacja ma miejsce
    Ostatnio edytowane przez dankin-82 ; 24-05-2010 o 19:27
    K mama Kulki i Kropki

    „Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.

  4. #4
    Chusteryczka
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Warszawa Bielany
    Posty
    1,830

    Domyślnie

    Autorka wątku rzeczywiście kładzie nacisk na różnicę między niebezpieczną chustą a bezpiecznym nosidłem, ale może stało się tak na fali dyskusji 'chusta vs nosidło', która się tam całkiem niedawno przetoczyła.

  5. #5
    Chustoguru Awatar sylvetta
    Dołączył
    Aug 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    7,114

    Domyślnie

    Hmmmmm.....kiedy przeczytałam pierwszy raz to przerazenie mnie ogarnęło i współczucie. Ale z kazdym kolejnym przeczytaniem, cos mi tu nie gra..... I wiem cos o tym, bo ostatnio sama pisałam posta ostrzegawczego. Jak byłam w wesołym miasteczku i zahaczyłam o pumpy(te portki szerokie) i niemal nie przyliczyłam o ziemie Blanką w 2x....I było motane na szybko, moze nie do konca dokładnie i pięknie ale nie było mowy o tym by w chuście"zostały same nóżki".....Nie wiem juz sama co o tym myślec?

  6. #6
    Chustoholiczka Awatar aliona
    Dołączył
    Dec 2008
    Miejscowość
    mieszkam w Łodzi, gdzie nawet bieganie psom szkodzi
    Posty
    4,268

    Domyślnie

    zaraz tam wszystkie mamy gotowe będa wpakować dzieci do bezpiecznych wózków i bezpiecznych łóżeczek
    a broń Boże na ręce wziąć!
    (ja kiedyś o mały włos nie wywaliłam dziecka z rąk na twarde kafelki i to główką w dół, kiedy robilam przed drzwiami akrobacje w poszukiwaniu kluczy upchnietych gdzieś w przepastnym torbiszczu.
    wypadki chodzą po ludziach...)

    ktoś na forum pisał o koleżance, która wywaliła się do przodu z dzieckiem w manduce bodajże.
    dzieć miał pękniętą czaszkę. też jakoś nosidło glówki nie ochroniło.

    ale nie daj Boże wywalić się z chustą. wtedy wiadomo, że chusty sa złe.

    a może to nogi co się potykają są złe?
    złotowłosa i trzy misie
    <3 <3 <3

  7. #7
    Chustomanka
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Glasgow, UK
    Posty
    877

    Domyślnie

    wydaje mi sie, ze to po prostu zmartwiona mama, ktora sama do siebie ma pretensje, wiec probuje znalezc innego winowajce. gdyby mnie sie taki wypadek zdarzyl, a nie daj boze mialabym chuste zle zawiazana, to tez bym na pewno chuste wolala winic niz siebie.....


    Aga, mama Alii

  8. #8
    Chustofanka
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    189

    Domyślnie

    Może i możliwe, że coś takiego się jej przydarzyło. A jeśli faktycznie, to bardzo współczuję. Jednak ja w chuście upadłam dwa razy - raz wpadł na mnie rozweselony pies (mój własny - 40 kg), raz poślizgnęłam się na lodzie pod śniegiem. W obu przypadkach instynktownie chroniłam dziecko - mając je z przodu, upadłam na kolana w pozycji na 4 a z tyłu - na pupę (ale mnie kość ogonowa bolała! ). Beata w obu przypadkach miała ubaw po pachy i w ogóle nie zauważyła, że coś się złego stało
    Ostatnio edytowane przez Annick ; 25-05-2010 o 00:34 Powód: chyba niejsano się wyraziłam :)

  9. #9
    Chustoholiczka Awatar dankin-82
    Dołączył
    Oct 2009
    Miejscowość
    Lubin
    Posty
    4,582

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez buggins Zobacz posta
    wydaje mi sie, ze to po prostu zmartwiona mama, ktora sama do siebie ma pretensje, wiec probuje znalezc innego winowajce. gdyby mnie sie taki wypadek zdarzyl, a nie daj boze mialabym chuste zle zawiazana, to tez bym na pewno chuste wolala winic niz siebie.....


    ok, pewnie masz racje tylko mi nie daje spokoju skąd ta pewnośc że nosidło by ochroniło w takim przypadku dziecko? .... ja w takim wypadku chyba bym nie wpadła że nosidło jest lepsze, tylko ewentualnie zastanawiałabym się czy mogłoby właśnie lepiej chronic a nie stanowczo to stwierdzic, tak to odebrałam
    K mama Kulki i Kropki

    „Gdy dziecku dajesz książkę, zbroisz jego serce, a duszy jak ptakowi światłe przynosisz skrzydła”.

  10. #10
    Chustomanka
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Glasgow, UK
    Posty
    877

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez dankin-82 Zobacz posta
    ok, pewnie masz racje tylko mi nie daje spokoju skąd ta pewnośc że nosidło by ochroniło w takim przypadku dziecko? .... ja w takim wypadku chyba bym nie wpadła że nosidło jest lepsze, tylko ewentualnie zastanawiałabym się czy mogłoby właśnie lepiej chronic a nie stanowczo to stwierdzic, tak to odebrałam

    no, tutaj musze przyznac racje, dziwna ta pewnosc o wyzszosci bezpieczenstwa nosidlowego
    ale z drugiej strony, dziwne rzeczy ludziom przychodza do glowy jak sa zmartwieni/wsciekli itp. moze ta reakcja wynika z myslenia typu - jakbym cos innego kupila to by sie nie stalo?
    nie bronie tutaj takiego toku myslenia, nie upieram sie tez ze ta pani to nie troll, mnie tez kiedys ktos na tym forum o trolling posadzil, dlatego ostroznie do tematu podchodze.

    a wniosek z historii tej pani wysuwa sie sam - wsadzic dziecko do kojca/lozeczka i w ogole na spacery nie zabierac, bo sie czlowiek potknac moze a jeszcze lepier nie miec dzieci, bo przeciez tyle rzeczy sie przypadkiem moze zdarzyc...


    Aga, mama Alii

  11. #11
    Chustomanka Awatar taDorotka
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Lublin
    Posty
    729

    Domyślnie

    będę drastyczna

    po prostu nie wierzę w ten wypadek,
    ma dziewczyna wyobraźnię, szkolenie na trolla przeszła wiec sie stara nie zdradzić niczym, ale jak DLA MNIE pewne sformułowania pachną sponsorem niestety dość intensywnie:
    "tak modne i wszędzie obecne chusty do noszenia dzieci i niemowląt", (mi to pachnie zazdrością o silną konkurencję)
    "chciałam być bliżej natury z dzieckiem i światem", (tu chyba piszac w kontekscie WYPADKU próbuje zakwestionować nie tylko bezpieczeństwo noszenia w chuście ale i ich "naturę")
    "splotem na krzyż na mojej piersi przodem do mnie", (dziewczyny zauwazyly juz ze nie zna sie na tym kompletnie, i dodatkowo podkresla ze przodem do brzucha mamy)
    "a chusta w przeciwieństwie do nosideł NIE CHRONI GŁOWY DZIECKA"

    czy mozliwe zeby upadek w lesie na ziemie mial az takie konsekwencje? tak waszym zdaniem? bo sama sie zatanawiam...na beton to jasne, ale na lesną drogę???
    i tez mam wrazenie ze nie pisałaby tak chłodno o tym gdyby NAPRAWDE to przezyła...

    w to ze wypadki sie zdarzaja, to nie watpie, ale trolle tez sie zdazaja, czyz nie?
    no to pojechałam po całości...zero empatii...

    [CENTER]szara codzienność? nie u nas FRANCISZEK (2005), IGNACY (2007), HELENA (2009), ANIELKA (2012), BASIA (2014)KRZYSIO(2019),MACIEK (2023)CENTER]

  12. #12
    Chustoholiczka Awatar agaja
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    Dąbrowa Górnicza
    Posty
    3,807

    Domyślnie

    mysle ze PR i reklama - post bez emocji, na koncu ogolny "moral", ktory reklamowa stylistyka traci, poza tym dziecko wyslizgnelo sie lekko z 2x? niemozliwe
    ja juz rozne potkniecia (bez wywrotki) z dzieckiem mialam, goniac za starszym, dziecko ani na milimetr w chuscioe sie nei ruszylo
    Ostatnio edytowane przez agaja ; 24-05-2010 o 20:47

  13. #13
    Chusteryczka
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    1,533

    Domyślnie

    Za dużo niejasności.
    Pani twierdzi, ze było to n-te użycie chusty, także sposoby wiązania miałam opanowane - czyli nie byłą na warsztatach, więc nie wiadomo JAK zawiązała chustę (przed warsztatami też mi się wydawało że robię dobrze)
    "dziecko pod wpływem upadku lekko mi się z chusty wyślizgnęło a główka niczym nie chroniona uderzyła w ziemię"- czyli była zawiązana słabo, z tego wynika że pani nie zrobiła sobie nic złego natomiast dziecko wypadło z chusty,
    nie napisała też runęłam do przodu na dziecko, co by mogło tłumaczyć mechanizm obrażeń.
    "potknąć można się także na prostej drodze a chusta w przeciwieństwie do nosideł " jakby mi się to stało to nie włożyłabym więcej dziecka do chusty, nie mówiąc już o nosidle, byłby wózek i tylko wózek nawet na rekach bym się bała nosić
    Pani trafiła na neurogirurgie, w swoim szpitalu ( chodzi o to że w niewielu szpitalach jest neurochirurgia a urazami głowy zajmuje się chirurg ogólny ewentualnie chirurg dziecięcy, jeżeli jest to bardziej specjalistyczny szpital)
    dzieciom kości nie łamią się tak łatwo-poza tym krwiaki się zazwyczaj ewakuuje czyli usuwa, w szpitalu na sali operacyjnej. Pani na ten temat nic nie napisała, gdyby to się stało z moim dzieckiem to siedziałabym w szpitalu cały czas.- Pani pisała jedynie o strasznych przeżyciach w szpitalu- czyli zero szczegółów dużo emocji.
    Nie wiem czy naprawde się zdarzył ten wypadek, może wina źle zawiązanej chusty może troll. Ogólnie informacj ajest niespójna.

  14. #14
    Chustoguru Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Luthien Zobacz posta
    - ośmiomiesięczniaka to już można z łapkami na wierzchu motać - i tu bym nie była tak pewna, czy przy gwałtownym szarpnięciu główka się nie odegnie i nie poleci...
    Moja córka od początku noszona ze swobodnymi raczkami. Jak jużpisałam na gazecie wywaliłam się z nią dwa razy. Główka się gibnęła to jasne, ale nie było mowy o wysunięciu. Brzuch z brzuchem kontaktu nie miał prawa stracić. No i pęknięcie kości u ośmiomiesięczniaka po spotkaniu z leśną ścieżką jest co najmniej podejrzane.

    Cytat Zamieszczone przez klusiecka Zobacz posta
    "dziecko pod wpływem upadku lekko mi się z chusty wyślizgnęło a główka niczym nie chroniona uderzyła w ziemię"
    No co Ty? Pani doprecyzowała, że po upadku dziecko wyleciało z chusty i tylko nóżki w niej zostały. Aż się boję wyobrazić jakie to musiało być wiązanie.

    I niech wam będzie, że poluję na czarownice.Ja po prostu nie lubię jak mnie ktoś próbuje robić w siuś.
    Ostatnio edytowane przez JoShiMa ; 25-05-2010 o 00:19

  15. #15
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    miasto
    Posty
    4,457

    Domyślnie

    no co Wy... kto tak mowi: splotem na krzyz?!! to PR jak w pysk strzelil!! na 100 % marny bo marny ale trafi na pewno do likow, bo ci sie nie kapna..
    Jedna bzdura. Jesli nawet jakims cudem to mialaby byc prawda, to ta osoba nie miala dobrze zawiazanej chusty... Kto wiaze, to wie.

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •