Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 51

Wątek: wypadek w chuście, podejrzane.

  1. #21
    Chusteryczka
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    1,533

    Domyślnie

    Za dużo niejasności.
    Pani twierdzi, ze było to n-te użycie chusty, także sposoby wiązania miałam opanowane - czyli nie byłą na warsztatach, więc nie wiadomo JAK zawiązała chustę (przed warsztatami też mi się wydawało że robię dobrze)
    "dziecko pod wpływem upadku lekko mi się z chusty wyślizgnęło a główka niczym nie chroniona uderzyła w ziemię"- czyli była zawiązana słabo, z tego wynika że pani nie zrobiła sobie nic złego natomiast dziecko wypadło z chusty,
    nie napisała też runęłam do przodu na dziecko, co by mogło tłumaczyć mechanizm obrażeń.
    "potknąć można się także na prostej drodze a chusta w przeciwieństwie do nosideł " jakby mi się to stało to nie włożyłabym więcej dziecka do chusty, nie mówiąc już o nosidle, byłby wózek i tylko wózek nawet na rekach bym się bała nosić
    Pani trafiła na neurogirurgie, w swoim szpitalu ( chodzi o to że w niewielu szpitalach jest neurochirurgia a urazami głowy zajmuje się chirurg ogólny ewentualnie chirurg dziecięcy, jeżeli jest to bardziej specjalistyczny szpital)
    dzieciom kości nie łamią się tak łatwo-poza tym krwiaki się zazwyczaj ewakuuje czyli usuwa, w szpitalu na sali operacyjnej. Pani na ten temat nic nie napisała, gdyby to się stało z moim dzieckiem to siedziałabym w szpitalu cały czas.- Pani pisała jedynie o strasznych przeżyciach w szpitalu- czyli zero szczegółów dużo emocji.
    Nie wiem czy naprawde się zdarzył ten wypadek, może wina źle zawiązanej chusty może troll. Ogólnie informacj ajest niespójna.

  2. #22
    Nymphadora
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ktosikowa Zobacz posta
    Wywaliłam własna siostrę z wózka jak miała 3 miesiące(ja 2 lata)- łukiem na piach przez rączke poleciała- nic jej nie było. A 8miesięczniak na lesnej scieżce doznał takich urazów?
    Troche nie na temat i nie broniac autorki posta - tak, male dzieci wystarczy czasem mocno potrzasnac, zeby skonczylo sie wylewem krwi do mozgu.

  3. #23
    Chustopróchno
    Dołączył
    Jul 2009
    Miejscowość
    Łódź
    Posty
    10,698

    Domyślnie

    mnie też to dziwnie wygląda

  4. #24
    Chustoholiczka Awatar ktosikowa
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    4,209

    Domyślnie

    Nymphadora-wiem. Ulotki piekne swego czasu pomagałam nawet kolportowac Tak może bezmyslnie troche napisawszy mi sie Sorry.

  5. #25
    Chusteryczka
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    1,533

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Nymphadora Zobacz posta
    Troche nie na temat i nie broniac autorki posta - tak, male dzieci wystarczy czasem mocno potrzasnac, zeby skonczylo sie wylewem krwi do mozgu.
    zgadzam się, ale do złamania kości dziecku potrzebna jest duża siła, czyli poważny uraz.

  6. #26
    Chusteryczka Awatar kulka37
    Dołączył
    May 2009
    Miejscowość
    Opole
    Posty
    1,893

    Domyślnie

    Jak mawiała moja 80-letnia sąsiadka"sralis-mazgalis".Trollem pachnie i kryptoreklamą.Może już mają jakieś nosidełka z kaskiem
    Ludzie są różni i różnie pewne rzeczy przeżywają,ale jakoś nie wyobrażam sobie matki opowiadającej "na chłodno" takiego wypadku

  7. #27
    Chusteryczka Awatar n2605
    Dołączył
    Nov 2008
    Miejscowość
    Mazury
    Posty
    2,496

    Domyślnie

    jeśli to prawda i po prostu taki styl narracji, odszczekam, ale ta opowieść, że w szpitalu powiedzieli, że jej "przypadek nie jest pierwszym". Z tego tekstu się nie zapamietuje, że coś się stało dziecku zlego, ale że chusty sa fe, certyfikaty nie pomagają, umiejętności wiązania nie pomagają, i że jest to zła moda. jeśli to autentyk, zdziwię się
    Monika - mama Natalii 26.05.2008

  8. #28
    Chusteryczka
    Dołączył
    Mar 2010
    Posty
    1,533

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez n2605 Zobacz posta
    jeśli to prawda i po prostu taki styl narracji, odszczekam, ale ta opowieść, że w szpitalu powiedzieli, że jej "przypadek nie jest pierwszym". Z tego tekstu się nie zapamietuje, że coś się stało dziecku zlego, ale że chusty sa fe, certyfikaty nie pomagają, umiejętności wiązania nie pomagają, i że jest to zła moda. jeśli to autentyk, zdziwię się
    chyba masz racje, rzeczywiście troll, tak sobie myślę i doszłam do wniosku: w mieście, gdzie mieszkam jest szpital z oddziałami ortopedia, neurochirurgia i chirurgia dziecięca. Rzaden wypadek w chuścię sie jeszcze nie zdarzył, co nie znaczy że nie zdarzy, ale wskazuje, że wypadki w chustach raczej są rzadkie. Nie wiem jak duże musi być miasto autorki tematu( duże miasto=dużo chustonoszek=większe ryzyko wypadku) i jak wielki szpital, skoro lekarze juz wcześniej spotkali sie z co najmniej jednym poważnym wypadkiem dziecka w chuście- takim że mają wyrobione niekorzystne zdanie na temat chust.
    Ostatnio edytowane przez klusiecka ; 24-05-2010 o 23:15 Powód: ort

  9. #29
    Chustomanka Awatar olka
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Plewiska/k.Poznania
    Posty
    1,057

    Domyślnie

    Ja bym się nie doszukiwała ukrytych intencji. Wypadki się zdarzają, sama zawsze ze wzmożoną uwagą stąpam po wszystkim, gdy noszę i wierzę, że ktoś mógł się tak przewrócić. Sylvetta też pisała o swoim prawie-wypadku. Chyba po prostu trzeba mieć głowę na karku i jednak uważać.
    Zuzu (styczeń 2010), Kalina (wrzesień 2012)
    Doradca Akademii Noszenia Dzieci, Instruktor masażu Shantala. Bliskość na starcie - ja w sieci
    W Poznaniu też nosimy


  10. #30
    Chusteryczka Awatar sabcia
    Dołączył
    Oct 2007
    Miejscowość
    Skoczów
    Posty
    2,549

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Janis Joplin Zobacz posta
    moze i troll
    pewnie zaraz wpadnie na nasze forum i sabciass pogoni ze linkuje z innego forum

    to juz taka tradycja


    To może by tak zalinkować ten wątek w tamtym poście?
    Zuzanna 06.07.2007
    Liliana 25.06.2009
    Doradca z Doświadczeniem®

  11. #31
    Chustomanka Awatar czarna_zaba
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Kielce
    Posty
    1,144

    Domyślnie

    Się na gazetowym dopisałam i tu powtórzę - jakoś sobie tego upadku nie wyobrażam, a trenuje sztuki walki od wielu lat i dużo upadków widziałam. Ogromnego impetu trzeba i np zajętych czymś rąk, zeby do tego stopnia upadku nie zamortyzować. Może na schodach, w tłumie, z siatami pełnymi zakupów, ale w lesie odruchowo wyciągnęła by ręce przed siebie i dzieć na głowe by na pewno nie poleciał, nawet ze słabo zawiązanego 2x. Chyba że rączki na wierzchu i totalnie niezawiązany to może, ale i wtedy najpierw uderzyły by plecki... Może się da, ale nie tak łatwo...

  12. #32
    ulala.v
    Guest

    Domyślnie

    nie chciałam brać udziału w polowaniu na czarownice, bo a nuż to prawda....ale....dziwne problemy jak na osobę przeżywającą taką tragedię :
    http://forum.gazeta.pl/forum/w,595,1...akiem.html?v=2
    Na suwaczku wiek dziecka 7 m-cy 25 dni a w opowieści, że dziecko niespełna 8 m-czne...czyli co? z takimi obrażeniami było 2 dni w szpitalu czy jest tam a matka na forum?
    "z nosidła dziecko nie ma prawa się "wyślizgnąć" przy takim upadku" nosiłam starszaka w womarze, dzieć jest wrzucony do nosidła jak do torby - luźno zupełnie, jak się pochylałam lekko, żeby np z torebki coś wyjąć, dziecko musiałam trzymać,m bo by po prostu się wysunęło.

    Wiem, że wypadki chodzą po ludziach dlatego staram się być ostrożna z krytyką i mnaskakiwaniem ale... mój 2,5 roczny wtedy syn miał wypadek: litrowy sok "kubuś" w szklanej butelce - pełny czyli waga ok 1kg spadł z regału ok 2m prosto na głowę dziecka. Sok uderzył brzegiem nakrętki, na nakrętce powstało wgniecenie, dziecko się zachwiało, skóra była rozcięta - została zszyta ale kości czaszki nie pękły. Siła uderzenia musiała być spora - 1kg ytwardego szkła lecący z wys 2 m, dziewnie mi to pęknięcie czaszki przy uderzeniu o ziemię wygląda...no chyba, że pechowo w ziemi był kamieć...albo nie wiem co....Nogi zostały w chuście a reszt poleciała - powstały jedynie urazy głowy - a kręgosłupa przy tak nagłym szarpnięciu, zwichnięta miednica? - nic z tych rzeczy?

    EDIT: btw nie oskrażam producentów "kubusia", że szklane butelki na soki są złe bo rozcinają dziecięce głowy
    Ostatnio edytowane przez ulala.v ; 24-05-2010 o 23:44

  13. #33
    Chustofanka Awatar claribell
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Kraków / Czaniec
    Posty
    413

    Domyślnie

    Może autorce chodziło o ochronę główki jak w tym słynnym wisiadełku od Gucciego

    Ewentualnie bardziej "swojski" BB:

    A tak szyje moja Mama :* - www.efartuchy.pl

  14. #34
    ulala.v
    Guest

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez claribell Zobacz posta
    Może autorce chodziło o ochronę główki jak w tym słynnym wisiadełku od Gucciego

    Ewentualnie bardziej "swojski" BB:
    w BB i innych womarach czy infantach głóka jest zasłonięta może u miesięcznego dziecka, 8 m-czne wyciąga ręce na zewnątrz i ma nosidło pod pachami

  15. #35
    Chustofanka Awatar claribell
    Dołączył
    Sep 2009
    Miejscowość
    Kraków / Czaniec
    Posty
    413

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ulala.v Zobacz posta
    w BB i innych womarach czy infantach głóka jest zasłonięta może u miesięcznego dziecka, 8 m-czne wyciąga ręce na zewnątrz i ma nosidło pod pachami

    No to tylko Gucci jej zostaje - tam może tego kołnierza chyba starczy dla 8-miesięczniaka
    Ciekawy obrazek - w Guccim po lesie

    A tak szyje moja Mama :* - www.efartuchy.pl

  16. #36
    Chustoguru Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez Luthien Zobacz posta
    - ośmiomiesięczniaka to już można z łapkami na wierzchu motać - i tu bym nie była tak pewna, czy przy gwałtownym szarpnięciu główka się nie odegnie i nie poleci...
    Moja córka od początku noszona ze swobodnymi raczkami. Jak jużpisałam na gazecie wywaliłam się z nią dwa razy. Główka się gibnęła to jasne, ale nie było mowy o wysunięciu. Brzuch z brzuchem kontaktu nie miał prawa stracić. No i pęknięcie kości u ośmiomiesięczniaka po spotkaniu z leśną ścieżką jest co najmniej podejrzane.

    Cytat Zamieszczone przez klusiecka Zobacz posta
    "dziecko pod wpływem upadku lekko mi się z chusty wyślizgnęło a główka niczym nie chroniona uderzyła w ziemię"
    No co Ty? Pani doprecyzowała, że po upadku dziecko wyleciało z chusty i tylko nóżki w niej zostały. Aż się boję wyobrazić jakie to musiało być wiązanie.

    I niech wam będzie, że poluję na czarownice.Ja po prostu nie lubię jak mnie ktoś próbuje robić w siuś.
    Ostatnio edytowane przez JoShiMa ; 25-05-2010 o 00:19

  17. #37
    Chustoholiczka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    miasto
    Posty
    4,457

    Domyślnie

    no co Wy... kto tak mowi: splotem na krzyz?!! to PR jak w pysk strzelil!! na 100 % marny bo marny ale trafi na pewno do likow, bo ci sie nie kapna..
    Jedna bzdura. Jesli nawet jakims cudem to mialaby byc prawda, to ta osoba nie miala dobrze zawiazanej chusty... Kto wiaze, to wie.

  18. #38

    Domyślnie

    Nie oceniam - ale wypadki - bardzo głupie i nieszczęśliwe się zdarzają. Mógł być kamień (którego nie zauwazyła), dziecko mogło się równie dobrze uderzyć o coś co miała na sobie, drogi w lesie bywają też twarde i posypane żwirem. Nie wiemy gdzie to było i jak na prawdę to dziecko wypadło.

    Co do tego, ze w szpitalu powiedzieli jej, że to nie pierwszy przypadek tez wierzę. Bo to wcale nie znaczy, że takie przypadki mieli, ale, że tak jej powiedzieli. Często ludzie coś wypowiadają tonem eksperta, po czym okazuje się, że nie oni widzieli a sąsiadka sąsiadce opowiadała. Wystarczy, że jakiś lekarz słyszał o przypadkach śmierci niemowląt, trafiła do niego matka z po takim wypadku i osobnik może poczuć "misję" i postraszyć kobietę aby w jego mniemaniu więcej głupot nie robiła.

    Dla mnie wygląda to prosto. Dziewczyna z internetu dowiedziała się o chustach (bo niby skąd mogła się dowiedzieć) kupiła, pewnie rodzina skomentowała, że jakieś cuda-wianki wymyśla. Nie umiała związać - dziecko wypadło. W szpitalu niedokształcony lekarz postanowił ją jeszcze postraszyć, aby więcej wbrew lokalnym obyczajom nie występowała. A, że post bez emocji - ja tez nie pisze na sieci postów nasyconych emocjami, staram sie zachować je dla siebie

  19. #39
    Chustoguru Awatar JoShiMa
    Dołączył
    Jan 2010
    Posty
    6,642

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez apokalipsa Zobacz posta
    Dla mnie wygląda to prosto.
    A jak Ci wygląda niezgodność danych odnośnie wieku dziecka. Niespełna ośmiomiesięczne to ono, według suwaka, jest teraz. To kiedy był ten wypadek i ile czasu dziecko z takimi obrażeniami spędziło w szpitalu? Bo z suwaka to by wynikało, że mama ze szpitala klika.

  20. #40
    Chustomanka Awatar ania
    Dołączył
    Feb 2010
    Miejscowość
    Częstochowa okolice
    Posty
    750

    Domyślnie

    No ale pomyślcie tak realnie, jak lecicie do przodu i macie dziecko zawiązane na brzuchu to przecież odruchowo ręka jedna na dziecko idzie, a w szczególności aby główkę ochronić skoro reszta w chuście zamotana... (nawet jak się tylko schylam, to odruchowo podtrzymuję główkę małej). Druga ręką się podpieracie, zgadza się? Jakoś nie mogę sobie wyobrazić jak ktoś leci na ...buzię i nie podpiera się instynktownie. Co innego jak leci się do tyłu...
    Sama nie wiem co o tym myśleć, chyba muszę tu na forum jeszcze sporo czasu spędzić
    mama Julci (06.05.2005) i Lilki (06.12.2009)
    wymianki: http://chusty.info/forum/showthread....h-doda%C5%82am
    na forum bywam troszkę rzadziej, więc proszę o cierpliwość jeśli nie odpisuję od razu

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •