Strona 2 z 3 PierwszyPierwszy 123 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 21 do 40 z 43

Wątek: brzydki zapach :(

  1. #21
    Chustomanka Awatar blabla0
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    1,070

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez trzy_misie Zobacz posta
    miałam ten sam problem, smrodek nie do zniesienia, ale postanowiłam je traktować programem BioCare i 95* (mam flipy więc wkłady gotuję, otulacze piorę z ciuchami) i mam pięknie pachnące pieluchy bez większego wysiłku
    ale same wkładki pierzesz na 95 st? to dużo prądu i wody, a wkład do pralki mały. Teoretycznie mogłabym tak robić, bo co mi tam, nie chodzi o czas ani prace, ale jakie to koszty sie robią...


  2. #22
    Chustomanka Awatar blabla0
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    1,070

    Domyślnie

    tez mam własnie flipy i 2 kieszonki, pieluch kilka zaledwie, wystarczają mi na jeden dzień, ale w pralce takie nic jak je wrzuce, bo bęben na 6 kg


  3. #23
    Chusteryczka Awatar anqa
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Gdańsk / Sopot / Warszawa
    Posty
    2,192

    Domyślnie

    u mnie pomaga stripping z tego wątku

  4. #24
    Chustomanka Awatar ewinka
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    691

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez blabla0 Zobacz posta
    własnie teraz piore w lovelli, zawsze dawałam mało proszku, nie tylko do pieluch, bo nie lubie jak ubrania pachną detergentami i sama mam uczulenie na niewypłukany proszek. Myślałam własnie żeby prac wszystko na 60 st ale boje sie ze się pokurczą czy zniszczą, na wszystkim pisze że temp prania 40 st to nie chciałam kombinować. Mi ten smród bardzo przeszkadza, poza tym wydaje mi sie to takie... niehigieniczne. echhh, juz nie wiem co robic, znow trace zapał do wielo, do tego mój mąż ciągle marudzi że po co te pieluchy et
    do tego mam wrażenie że pupa niuni w tych pieluszkach jest bardzo gorąca, przegrzana, w pampkach tego nie było. nie wiem, dlaczego sie tak dzieje? odparzeń nie ma, ale krotko używam i wspomagam jeszcze pampkami bo nie mam wystarczającej ilości wielo
    jeśli ubranka nie są syntetyczne (mają np 100% bawełna) możesz spokojnie prać 60 stopniach - nie skurczą się - ja nawet wiele rzeczy, które wydają się syntetyczne tak piorę i nic im się nie dzieje A używam zwykłego Rexa do białego - pranie śnieżnobiałe i delikatnie pachnie (nie używam płynu)

    a jakich wielo używasz, że pupcia przegrzana?
    poza tym w pampkach też się przegrzewa, tylko tego się chyba tak nie widzi - ale gorsze od przegrzania są chemikalia!

  5. #25
    Chustomanka Awatar blabla0
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    1,070

    Domyślnie

    we flipie jest jeszcze ok, bardzo gorąca pupa jest w kieszonkach z polarem w środku- jedna handmade, druga z tych tanszych z allegro, ale moja mała ma chyba jakąś awersje na polar, bo jak jej założe bluze polarową to jeż jest gorąca i spocona, mimo że na dworze zimno


  6. #26
    Chustomanka Awatar blabla0
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    1,070

    Domyślnie

    w ogóle uważam że polar to sztuczny i niezdrowy, nawet zastanawiam się co gorsze- pampki czy polar na pupie i chyba na jedno wychodzi. Tylko szkoda że te kieszonki to w sumie najwygodniejsze sa ze wszystkich pieluch


  7. #27
    Chustomanka Awatar ewinka
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    691

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez blabla0 Zobacz posta
    w ogóle uważam że polar to sztuczny i niezdrowy, nawet zastanawiam się co gorsze- pampki czy polar na pupie i chyba na jedno wychodzi. Tylko szkoda że te kieszonki to w sumie najwygodniejsze sa ze wszystkich pieluch
    Na jedno to na pewno nie - powtarzam się, ale chodzi o chemię - polar nie jest rakotwórczy

    Są też proste w użyciu AIO z welurkiem przy pupie zamiast polarka.
    Ja też na początku walczyłam z wieloma przeciwnościami, ale się uparłam - tyle, że ja szybko postanowiłam całkowicie przejść na wielo - jednak to Ci radzę - zainwestuj, a jak się nie sprawdzi- sprzedasz na bazarku - więc raczej nie stracisz, bo i tak byś w tym czasie traciła na jednorazówki. Na bazarku można się naprawdę obkupić
    No i wełenkę polecam, jeśli rzeczywiście boisz się przegrzania - ale to wtedy jako otulacz na tetrę lub formowankę.
    Powodzenia!

  8. #28
    Chustomanka Awatar blabla0
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Jelenia Góra
    Posty
    1,070

    Domyślnie

    we flipie też niby polarek jest czy cos podobnego ale to jakies inne jest milsze i nie grzeje tak, nad wełenka mysle... i też mysle że mnie mąż z tym wyrzuci z domu on strasznym przeciwnikiem jest, niestety. a to tym bardziej mi nie pomaga. to jest chyba jedyna rzecz w której nie mam u niego oparcia. powiedział- nie i już. ja sie uparłam, a on sie złości :/
    tetre próbowałam ale jakos mnie nie przekonuje- wydaje mi sie twarda i trzebaby prasowac a tego juz nie lubie i chyba az tak sie poświęcać nie chce. no i szybko przesiąka. i przymocować to na pupie to też sztuka, więc zakładam jedną i tyle mi schodzi że już moge następną szykować. powiedziałam- nie, dziekuje
    a wełenka jaka- otulacz, majteczki, co jest dobre? i jak z przeciekami w wełnie? bo to przecie chyba nie zatrzymuje?


  9. #29
    Chustomanka Awatar ewinka
    Dołączył
    Aug 2009
    Posty
    691

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez blabla0 Zobacz posta
    a wełenka jaka- otulacz, majteczki, co jest dobre? i jak z przeciekami w wełnie? bo to przecie chyba nie zatrzymuje?
    Twoje zdaje się maleństwo, więc raczej otulacz np taki http://ekobaby.pl/sklep.php?cat=9&id=71&ec=0 amsterdam
    oczywiście nie ma przecieków, wszystko otulacz zatrzymuje, tylko musisz lanolinować - to nie jest wcale uciążliwe, bo robisz raz na 2-4 tygodnie - jak otulacz zaczyna przemiękać.
    Zapachu nie przejmuje i nie przegrzewa.
    Gatki polecam dla większych dzieci, bo od ucisku mogą przeciekać, więc lepiej zmieniać po jednym siku, chyba, że jakaś bardziej chłonna formowanka.

    edit: ale były już wątki o wełnie, więc możesz poszukać i poczytać więcej.

  10. #30
    Chustomanka Awatar ewaruszki
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,423

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zosinamama Zobacz posta
    to zależy jakim płynie - większość płynów ma dodatek mydła, nie znam się, ale wydaje mi się, że ma to znaczenie dla zapachu, bo mydło zatłuszcza. ja piorę w najtańszym płynie z rossmanna. nie lubię proszków, a to jest jedyny płyn bez mydła jaki znalazłam. pieluchy nie śmierdzą, olejku do prania nie używam.

    zosinamama, zdradzisz jaki to płyn? zakodowałam sobie, żeby płynów do prania pieluch nie używać, ale to pewnie przez to mydło, którego ten 'Twój" nie zawiera..

  11. #31
    Chustomanka Awatar ewaruszki
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Kraków
    Posty
    1,423

    Domyślnie

    a wracając do tematu zapachu pieluch, to też ostatnio jestem załamana, bo mam wrażenie, że zapach staje się coraz bardziej intensywny z czasem. I gotowanie działa, ale na coraz krócej.. Może te pieluchy się 'starzeją' i na starość nie dają rady? Zastanawiałam się też czy czas składowania przed praniem ma tu coś do rzeczy? oświećcie mnie, bo nie wiem w sumie co się zmieniło. coś musiało, bo jest naprawdę fatalnie. Teraz wręcz otwarcie kosza na krotką chwilę wrzucenia tam mokrej pieluchy uwalnia taki odór, że muszę odświeżać łazienkę, nigdy tak nie było! Podejrzewałam zęby, choć sam mocz w nocniku nie zajeżdza specjalnie, więc to raczej pieluchy..
    kiedyś tak nie bylo ;(

  12. #32
    Chustomanka Awatar pelasia
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    861

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez blabla0 Zobacz posta
    w ogóle uważam że polar to sztuczny i niezdrowy, nawet zastanawiam się co gorsze- pampki czy polar na pupie i chyba na jedno wychodzi. Tylko szkoda że te kieszonki to w sumie najwygodniejsze sa ze wszystkich pieluch
    ja nabyłam ostatnio kieszonki Beileshen- one nie mają polarku, tylko coś, co się nazywa suede, a przypomina trochę taki delikatny welurek, cena porównywalna z Naughty Baby albo kieszonkami z allegro, a jakość inna (tak po kilku dniach używania przynajmniej).

    Przydasie Pelasi - domowe przetwórstwo materiałowe i różne pomysły na zajęcia z dziećmi

  13. #33
    Chustomanka Awatar pelasia
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    861

    Domyślnie

    i jeszcze a propos brzydkiego zapachu- u nas pomogło wygotowanie z kwaskiem cytrynowym (w garze- taniej niż kilkugodzinne pranie w 90 st.), potem wrzuciłam do wypłukania i odwirowania do pralki- pomogło i od jakiegoś tygodnia pieluchy nie śmierdzą wreszcie i za radą dziewczyn zaczęłam płukać i odwirowywać pieluchy przed praniem właściwym (to codzienne już w 40 stopniach)

    Ja winę zwalam przede wszystkim na mega twardą wodę, którą mamy. I wolę nie myśleć co bym zrobiła z AIO, których wygotować się nie da. Całe szczęście mam kieszonki tylko i wystarczy wygotowanie samych wkładów, bo to one przetrzymują smrodek.

    Przydasie Pelasi - domowe przetwórstwo materiałowe i różne pomysły na zajęcia z dziećmi

  14. #34
    Chusteryczka Awatar atelka
    Dołączył
    Feb 2009
    Posty
    2,901

    Domyślnie

    ja prałam zawsze na 60stopni, w proszku bio-d, z dodatkiem nappy fresh bio-d i zapaszku nie było
    Aś, Julek '08 i Alik '11

  15. #35
    Chustomanka Awatar zanna
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Warszawa/Bemowo
    Posty
    918

    Domyślnie

    wygotowałam - cała łażienka mi zaparowała - pieluszki wyszły z tej operacji mięciuteńkie i zapaszku nie czuję poza tym pogoda się poprawiła i schną szybko - tu też było coś na rzeczy
    , ,

  16. #36
    Chustoholiczka Awatar Liv
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Wieś zwana Warszawą, zielone Powiśle
    Posty
    4,318

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez ewaruszki Zobacz posta
    zosinamama, zdradzisz jaki to płyn? zakodowałam sobie, żeby płynów do prania pieluch nie używać, ale to pewnie przez to mydło, którego ten 'Twój" nie zawiera..
    sorry, dopiero teraz zajrzałam do wątku. w rossmanie są trzy płyny - dwa droższe (do białych i do koloru), zawierające mydło i jeden tańszy (u mnie kosztuje 7,99), uniwersalny, błękitny, i to o ten chodzi.
    Mama Zosi (XII.2008), Drobinki [*] i Maksa (V.2012)

    Pochłonęło mnie życie,
    więc w wirtualnym niebycie
    pozostaję do odwołania.



  17. #37
    Chustomanka Awatar pelasia
    Dołączył
    Mar 2009
    Miejscowość
    Bydgoszcz
    Posty
    861

    Domyślnie

    Cytat Zamieszczone przez zosinamama Zobacz posta
    sorry, dopiero teraz zajrzałam do wątku. w rossmanie są trzy płyny - dwa droższe (do białych i do koloru), zawierające mydło i jeden tańszy (u mnie kosztuje 7,99), uniwersalny, błękitny, i to o ten chodzi.
    to ja jeszcze dopytam, gwoli ścisłości: to jest płyn do prania? czy do płukania?

    Przydasie Pelasi - domowe przetwórstwo materiałowe i różne pomysły na zajęcia z dziećmi

  18. #38
    Chustomanka Awatar ledunia
    Dołączył
    Jan 2010
    Miejscowość
    Legnica
    Posty
    985

    Domyślnie

    Ja tetrę i wkładki polarowe (wkłady flipowe mam sucho też) piorę w 60* z opcją mocno zabrudzone, co 2-3 pranie na 90* z kwaskiem (on niby dział dopiero powyżej 70*) i zawsze płuczę wcześniej. Mam polarowe kieszonki z taką ceratką wszytą (samoróbki) i je piorę na 40* z ciuszkami - choć rzadko używam. Otulacze często przepieram ręcznie. Kupę zapieram szarym mydłem. Jak używałam maści, bo odparzenie było to najpierw polarowe wkładki pomoczyłam w płynie do naczyń.
    Nic nie śmierdzi a koszty na te prania wydaje mi się, że wcale nie są i tak na tyle duże żeby był mniej ekonomicznie niż 3 paczki pampersów miesięcznie.
    Też wydaje mi się, że od polara grzeje i ten pul z otulacza się przykleja (w miejscu gdzie nie ma wkładu) jak upał dlatego rozglądam się za gatkami wełnianymi - przy okazji szybciej i łatwiej mi będzie Lenę przebrać.
    Swoją drogą, to Leny mocz nie śmierdzi - dziwi mnie to strasznie, bo bałam się właśnie, że będzie taki zapach amoniakowy czuć wszędzie.

  19. #39
    Chustoguru Awatar mTuśka
    Dołączył
    May 2010
    Posty
    7,667

    Domyślnie

    u nas wklady z microfibry bugenius jak schna to daja taki nieprzyjemny zapaszek taki sztuczny(jakby super glue czy cos).jak wyschna to juz spokuj.aaaaaaaa jak prałam w loveli to taki smród w pralce mialam ze 3 tygodnie walczylam,gotowalam z ruch poszedł ocet domestos kwasek cytrynowy soda i inne cuda a gdy zmienialam proszek to po 2 praniach sie skonczylo.moja znajoma tez tak miala po loveli.moze to tez kwestia proszku.

  20. #40
    Chusteryczka
    Dołączył
    Dec 2009
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    1,586

    Domyślnie

    piore w presilu sensitive i pachna a nie smierdza wczesniej zawsze plucze - doplata do wody przyszla za 3 msc 94 zl czyli troche ponad 2 paczki pampkow

    acha przypmniało mi się kiedys zapierałam mikrofibre mydlem zółciowym i smierdzialo nieziemsko w loveli jest w skladzie mydlo moze to jest przyczyna
    pomoglo oczywiscie przepranie w płynie do naczyn
    Ostatnio edytowane przez aladw ; 07-06-2010 o 11:59 Powód: acha

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •