Pokaż wyniki od 1 do 20 z 329

Wątek: Ergo Tuli // teraz Tula

Mieszany widok

  1. #1
    Chustoholiczka Awatar samasia
    Dołączył
    Nov 2012
    Miejscowość
    Warszawa Jelonki
    Posty
    4,119

    Domyślnie

    Mam chwilkę, więc i ja się dopiszę! Gdzieś miesiąc temu kupiłam na bazarku Tuli, a więc starszy model, który jednak chyba od nowszego różni się przede wszystkim brakiem regulacji pasów naramiennych od przodu. Mam 170 cm/55 kg, dziecko 9 kg i nosi nam się po prostu rewelacyjnie! Zupełnie nie czuję ciężaru, chusty, niech mi wybaczą, w dużej mierze poszły w kąt. Na razie nosimy z przodu, potem pewnie przerzucimy się na plecy. Najlepszy mój dzieciowy zakup do tej pory! Wreszcie przestałam się bać jeździć komunikacją miejską, bo wiem, że w razie czego łatwo się wyplączemy i z powrotem zapniemy. Zosia też jest zachwycona nowo nabytą mobilnością, bo zwyczajnie jesteśmy w stanie nosić się więcej niż w chustach







    Z minusów - nie miałabym nic przeciwko, gdyby kieszonka się jakoś bezpieczniej zapinała, np. na zamek, bo jak wkładam do niej komórkę albo gotówkę, to potem panikuję, że nie dopięłam rzepa i że mi gdzieś wyleci.

  2. #2
    Chustofanka Awatar aravls
    Dołączył
    Jan 2013
    Miejscowość
    Gdańsk Chełm
    Posty
    339

    Domyślnie

    I ja dołączam do Tulonoszek, właśnie teść przywiózł nosidło ze sklepu, wersję Knots . Włożyłam niemal 8kg syna na szybko z przodu i z tyłu (nie umiałam się dobrze dociągnąć jeszcze z tyłu) i pierwsze wrażenia są takie:
    Jestem urzeczona miękkością pasów naramiennych! Po prostu miękkie jak kaczuszka, jak memory foam w poduszkach ortopedycznych, coś pięknego! Mam podobne odczucia, co Samasia, wiążę się wprawdzie z przodu i na plecach, ale nigdy to nie było tak wygodne, jak synek w Tuli. Oczywiście, chusta lepiej otula i podpiera, więc zupełnie w kąt nie pójdzie, ale czuję, że nosidło będzie mocno używane.
    Gumki na końcach to był wymóg mojego męża, żeby nam się troczki nie pałętały.

    OT, Samasiu, zatęskniłam za tymi krajobrazami znajomymi za Tobą!

  3. #3
    Chustomanka Awatar rodzynka007
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Wrocław
    Posty
    795

    Domyślnie

    dziekuje za mozliwosc testowania nosidła, wczesniej uzywałam chust i MT i przerzucenie sie z moim 12 kg szczesciem na tydzien w Tule bylo cudowne nosidlo nigdzie mi sie nie wpijalo, jedyny myk to mialam problem jak wrzucic sama mlodego na plecy gdyz w MT jest latwiej
    ale nosidlo normalnie rewelacja po godzinnym spacerze zero dyskomfortu. Wiec trzeba bedzie poszukac jakiegos toddlera bo ten to chyba ciutke za maly jest dla mojego synka

  4. #4
    Chusteryczka Awatar Magenta
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Polska Pn
    Posty
    2,258

    Domyślnie

    Samasiu, ja tez miałam bez tych pasów regulujacych i powiem, że dla mnie to fajna sprawa, bo córka uwielbiała mi ciamkać panel i pasy -chroniłam pieluszką flanelową, średnio to wyglądało a gdy miałam chwilkę Tule z tymi pasami to już wtedy wiecznie przy nich grzebać chciała one są pomocne gdy dwoje rodziców się mocno różnią budową.

  5. #5
    Chusteryczka Awatar maroussia
    Dołączył
    Feb 2013
    Miejscowość
    Warszawa - Wesoła
    Posty
    2,185

    Domyślnie

    I ja dziękuję za możliwość przetestowania nosidła.
    Tula była prześliczna i mięciutka. Małej bardzo spodobała się i chciała w niej siedzieć. Niestety nosidło było dla nas za małe, więc przetestowałam je tylko w domu (na plecach). Było nam wygodnie! Nie udało mi się samej założyć go na plecy w kurtkach zimowych (za krótki panel), więc nie miałam okazji przekonać się, jak jest na spacerze. Puściłam Tulę szybko dalej i uświadomiłam sobie, że nawet zdjęcia nie mamy na pamiątkę. Mała niedawno zaczęła chodzić i nie wiem, jak długo będzie zainteresowana noszeniem (chce na nóżki).

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •