Od kilku dni mam pieluchę (multi simpli coton bio) i w sumie całkiem ją lubię.
Pielucha robi wrażenie, że szyta przez twórcę kurtek przeciwdeszczowych, a nie pieluch- na zewnątrz materiał trochę jak w kurtkach z membraną, cały podszyty polarkiem. Więc całość dość gruba, trochę sztywna. I teraz - w środku na ten polar idzie jeszcze jedna warstwa "membranowego" materiału z zakładkami po bokach - taki rowek powstaje - od pupy materiał taki "kurtkowy", a od strony pieluchy i zewnętrze zakładki, tam gdzie na obrazku czerwona strzałka, jest pulowe - na tym obrazku trochę widać (może po wakacjach zrobię zdjęcie i wkleję - edit - zdjęcie w następnym poście)
I w ten rowek wpina się wkład. I to jest mój ulubiony (oprócz tego, że ładna) element tej pieluchy - ten materiał nie nasiąka, więc jak oryginalny wkład (wkład stosunkowo cienki, na razie na wszelki wypadek dokładałam cienką wkładkę konopną, ale ja chyba przewrażliwiona jestem w kwestii chłonności; mam wersję bawełna bio - na zewnątrz grubszy dżersej bawełniany, pod spodem chyba 2 warstwy froty bambusowej) idzie do prania, wkładam tam coś innego. I w sumie - mimo braku zakładek jak we flipie, dzięki temu rowkowi, a pewnie i sztywności pieluchy, chyba łatwiej mi tam ten zamiennik umieścić i łatwiej mi potem pieluchę założyć. No i nie ma styku pupa-pul (albo wystarczająco długa pielucha, albo polarek), który mnie zniechęca do flipa. Czyli wypada pielucha ekonomiczna (moja tym bardziej, że kupiłam na wyprzedaży
, bo normalna cena 25 euro to jak trochę drogo).
No i poza tym ładnie na tyłku to wygląda, choć z małych, zgrabnych to ona na pewno nie jest. Na razie ciepło i cieszę się widokiem wielorazówek i nic na wierzch nie próbowałam nawet założyć, ale może nie być tak łatwo - ale też i szkoda zasłaniać te kwiatki![]()




) element tej pieluchy - ten materiał nie nasiąka, więc jak oryginalny wkład (wkład stosunkowo cienki, na razie na wszelki wypadek dokładałam cienką wkładkę konopną, ale ja chyba przewrażliwiona jestem w kwestii chłonności; mam wersję bawełna bio - na zewnątrz grubszy dżersej bawełniany, pod spodem chyba 2 warstwy froty bambusowej) idzie do prania, wkładam tam coś innego. I w sumie - mimo braku zakładek jak we flipie, dzięki temu rowkowi, a pewnie i sztywności pieluchy, chyba łatwiej mi tam ten zamiennik umieścić i łatwiej mi potem pieluchę założyć. No i nie ma styku pupa-pul (albo wystarczająco długa pielucha, albo polarek), który mnie zniechęca do flipa. Czyli wypada pielucha ekonomiczna (moja tym bardziej, że kupiłam na wyprzedaży
, bo normalna cena 25 euro to jak trochę drogo).
Odpowiedz z cytatem