a MY OBIE MAMY KRYZYSA CHUSTOWEGO PO 1 MAŁA PEŁZA I PRÓBUJE RACZKOWAĆ-WYGLADA TO CUDNE A ONA MA RADOCHE jak pełza i potem sie podniesie na 4 kończynki i dotrze tam gdze chciała ja mam radoche jak ona te wygibasy wszelkie robi by coś zabrać dotrzec do czegoś
po2 ja siedze wkółko z laktatorem-i niema jak nosić-na plecach nie umie
3 młoda juz niechce w chuście cobie siedzeć jak jest w chuście to albo jak jest bardzo zmęczona spać albo chodzić pokazywac jej świat w domu dużo niema do oglądania więc tylko spacery- a młoda ma nową kurteczke spodenki buciki i czasem chce sobie poprostu ją powozić zeby było widać jaka śliczna a w chuscie niebardzo widać!
więc troszke zadzej nosze ale na krutkie trasy teraz więcej nosze niż zwykle bo mam kólkową poucha i to w kółko w użyciu więc bilans wyrównany
jak gdześ jedziemy bez auta albo jest za mały bagażnik na wózek albo sie noe opłaca wózka to wtedy chusta-a w zoo mieliśmy wózek-i jezdziły w nim torebki kurtki swetry prowiant a m łoda w japanku pare godzin



. Matka Róży
Doradca Akademii Noszenia Dzieci
Odpowiedz z cytatem
Chyba rzeczywiście wolę ostatnio z wózkiem pobiegać, bo jest przynajmniej szansa na chwilę wypoczynku jak Mała uśnie. Ale na zakupy w warzywniaku to już się nie da z wózkiem 
Co wy na to?
